Z końcem sierpnia osoby, przy których w Meksyku policja znajdzie niewielkie ilości narkotyków będą zachęcane do podjęcia leczenia odwykowego. Przy trzecim zatrzymaniu osoba taka jest kierowana na leczenie przymusowo, jednak prawo nie określa kary, za nie stawienie się w takim przypadku na odwyk. Ilości narkotyków, które od dzisiaj uważane są w Meksyku za “niewielkie, na własny użytek” to: 5g marihuany, 0.05mg LSD, 500mg kokainy, 40mg metaamfetaminy, 2g opium, 50mg heroiny.
Prawo rozróżnia też handel na małą i dużą skalę (przemyt). Pod ten pierwszy podchodzi posiadanie do 5kg marihuany, 500g kokainy, 2kg opium etc. (1000x ilość na własny użytek) Osoba, która zostanie zatrzymana z większą ilością będzie oskarżona o udział w handlu i przemycie na dużą skalę, a co za tym idzie, podejrzana o przynależność do kartelu narkotykowego. Takie samo prawo próbowano w Meksyku wprowadzić już w 2006 roku, jednak pod naciskiem Stanów Zjednoczonych wycofano się z tego pomysłu. Tymczasem przez ostatnie 6 lat liczba osób uzależnionych od narkotyków wzrosła tam o 51%. Zmiany prawne przyjęte przez Kongres, są zwrotem w polityce narkotykowej Meksyku i ewenemetnem na skalę całej Ameryki. Droga do reformy była dosłownie usłana trupami- od elekcji Felipe Calderon, który wypowiedział wojnę kartelom narkotykowym, zginęło już w tym kraju 11 000 osób.
Kilka dni później Sąd Najwyższy w Argentynie ogłosił, że karanie obywateli za posiadanie marihuany na własny użytek jest niezgodne z konstytucją. Wyrok został wydany na podstawie sprawy 19-latka, który został zatrzymany na ulicy z dwoma gramami marihuany i skazany na półtora miesiąca pozbawienia wolności. Odwołał się on do Sądu Najwyższego i… wygrał. W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że “każdy dorosły obywatel ma prawo do podejmowania decyzji dotyczących swojego własnego życia”.Kary za posiadanie marihuany na własny użytek uznano za niezgodne z artykułem 19 Konstytucji Argentyny czyli:
“Działania człowieka, które w żaden sposób nie naruszają porządku i moralności publicznej oraz nie szkodzą osobom trzecim pozostawiamy do oceny Bogu, i nie podlegają one pod władzę sędziów (…)”
Przewodniczący Sądu Najwyższego Ricardo Lorenzetti powiedział także, że działania obywateli są legalne, dopóki nie stanowią realnego zagrożenia oraz, że “państwo nie może ustanawiać moralności”. Wyrok ten spotkał się z również z krytyką ze strony niektórych środowisk (co jest bardzo ciekawe, bo wyrok nie jest osobistą opinią sędziów Sądu Najwyższego, tylko stwierdzeniem, że dany przepis jest niezgodny z Konstytucją, a więc środowiska te powinny raczej krytykować Konstytucję) - “Zwiększy się handel narkotykami, a osoby uzależnione nie będą miały niestety dostępu do leczenia”, powiedział Claudio Izaguirre z Argentyńskiego Stowarzyszenia Antynarkotykowego.
Sprawa ta bardzo przypomina ostatnie wydarzenia z Polski. Artykuł 31. pkt. 3 naszej Konstytucji:
“Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”
W ciągu ostatnich miesięcy nastąpiły przełomowe zmiany w polityce narkotykowej na świecie: Meksyk, Argentyna, Ukraina, Czechy, Austria oraz deklaracje Obamy na temat przyszłych zmian w USA (W Kalifornii trwa debata nad legalizacją) - w Polsce musimy teraz oczekiwać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego oraz udostępnienie opinii publicznej, projektu zmiany Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii.
Źródło spliff.pl / talkingdrugs.org
Damiana ( Turnera diffusa, Turnera aphrodisiaca ) jest to aromatyczny, wieloletni krzew występujący w Meksyku. Damiana bierana jest z dzikich rejonów, ze względu na najwyższą jakość. Od wieków używana w postaci herbaty jako afrodyzjak, zwiększający ukrwienie narządów płciowych. Zawiera olejek eteryczny, flawonoidy, gonzalitozyny. Szczególnie korzystne działanie wykazuje u osób (zarówno kobiet jak i mężczyzn) mających problem z potencją. Współczesna medycyna potwierdziła afrodyzyjne działanie Damiany. Medycyna tradycyjna Ameryki południowej i środkowej zaleca stosowanie naparów Damiany, wyciągów alkoholowych oraz kadzideł z Damiana. W Europie Zachodniej ziele Damiany jest podstawą aromatycznych papierosów i wszelkiego typu mieszanek określanych wspólnym mianem “love joint’s”. Z kolei w USA popularne są mieszanki ziołowe w kapsułkach na bazie Damiana. Nazwa pochodzi od średniowiecznego aptekarza św. Damiana. Damiana (Turnera diffusa) działa stymulująco, euforyzująco oraz silnie erotyzująco przez okres ok. 1,5 godziny. W Meksyku znany jest Liqueour Damiana, około 20% likier o przyjemnym słodkim smaku i bogatym aromacie. Jest doskonały na gorętszy wieczór, a i prosty do przygotowania samemu. No i ten smak bardzo podchodzi kobietom. Nie mniej ciekawym przykładem zastosowania damiany jest użycie go jako wypełniacza do jointów. Tytoń oprócz powszechnej dostępności ma wiele wad, szczególnie dla osób go nie palących na codzień. Damiana ma przyjemny, miodowy smak, łagodny dym o ciekawym aromacie i dobrze się kręci, szczególnie jak się powyciąga drobne łodyżki. A jeśli dołożymy do tego odrobinę relaksu i szczyptę erotyki i łagodzenie podrażnienia gardła to mamy naprawdę dobry tytoń ziołowy, co ważne, bez nikotyny i w miarę przyzwoitej cenie.