..czyli elektryka w brykach. Wczoraj na tzw. “sen” włączyłem film dokumentalny z 2006 roku, pod tytułem - Kto zabił samochód elektryczny? (Who Killed the Electric Car?). I co? I wyszło na to że nie wiedziałem, że tak mało jeszcze wiem! Jak się okazuje i czego można się dowiedzieć z filmu pierwsze samochody jakie można było spotkać na ulicach były elektryczne - dopiero później powolutku wchodziły samochody spalinowe (te które rozkręcało się korbką). Film nie tyczy się historii motoryzacji, a pokazuję kto ma w dupie elektryczne silniki czy też czystą energię.
W połowie lat dziewięćdziesiątych General Motors zaprezentował model EV1 i wdrożył dla niego specjalny program. Prawie 900 aut trafiło do indywidualnych użytkowników, którzy mieli testować auto. Jednak w 2000 roku, w nie do końca jasnych okolicznościach GM postanowił skasować program. Auta, pomimo protestów zostały odebrane użytkownikom i trafiły na złom. EV1 z końca lat 90-tych miał zupełnie przyzwoite osiągi – do setki rozpędzał się w 9 s, przy ekonomicznej jeździe miał zasięg do 250 km. Dowiedz się kto zabił silniki elektryczne oglądając film (link na dole do youtube + linki do sciągnięcia filmu w wersji DVD)
Aktualnie Tesla Motors właśnie wprowadza na rynek swoje dziecko – Tesla Roadster – dwumiejscowe elektryczne auto sportowe, mające ambicje konkurować z produktami takich motoryzacyjnych tuzów jak Porsche czy Ferrari. Dla wielu fanów motoryzacji takie zestawienie może być nie do przyjęcia. Zmienią jednak zdanie po przejażdżce elektrycznym roadsterem – przyspieszenie od 0 do100 km/h w 4s, prędkość maksymalna – 217 km/h , 250 KM – takie osiągi muszą budzić szacunek. Bateria może być ładowana ze zwykłego gniazdka – trwa to 3,5 godz i pozwala przejechać nawet 400 km. Sama bryka kosztuje teraz około 220tyś pln. Więcej na postcarbon.pl