Wszyscy wiedzą, że rząd USA coraz intensywniej inwigiluje obywateli, usprawiedliwiając to wojną z terroryzmem. Wielokrotnie podawano także, że firmy Google i Microsoft przechowują dane osobiste użytkowników Internetu. Obecnie najbardziej rozpowszechniona jest jednak inwigilacja ze strony znanych nam osób - szefa, konkurenta w biznesie, dziennikarza czy nawet małżonka.
Chcesz namierzyć jakąkolwiek osobę na kuli ziemskiej? Zadzwoń do GeoEye. Firma ta dostarcza klientom korporacyjnym obrazów geoprzestrzennych, aby ułatwić im obserwację świata. GeoEye dysponuje siecią satelitów, samolotów i naziemnych stacji oraz możliwościami zaawansowanego przetwarzania obrazów.
Dla tych, którym to nie wystarcza, GeoEye ma zamiar uruchomić w przyszłym roku satelitę nowej generacji GeoEye1. Będzie to satelita o najwyższej rozdzielczości na świecie, zapewniającym najbardziej dokładne obrazy o dokładności do 40 centymetrów. Pomyślcie tylko! Obserwować z tak bliskiej odległości co robi Angelina Jolie w dowolnym miejscu na świecie…
Jeśli jednak nie interesuje nas co robią gwiazdy filmowe, ale chcielibyśmy wiedzieć co robi w Internecie nasza żona czy rywal w interesach, możemy założyć w ich komputerach pluskwę o nazwie “Pandora”, dostępną w sieci za 49 dolarów. Pandora będzie wysyłać do twojego komputera dane na temat wszystkiego, co robi interesująca nas osoba. Tak, e-maile, odwiedzone strony, szkice listów, aż do ostatniego naciśnięcia przycisku. “Pandora”, produkt nazwany imieniem pierwszej kobiety w greckiej mitologii, której ciekawość doprowadziła do ujawnienia licznych grzechów może zostać zainstalowana w komputerze danej osoby przez kogoś, kto ma do niego dostęp.
Cała nasza kultura została opleciona siecią elektronicznych gadżetów do podsłuchu, nadzoru video i monitoringu komputerowego, które pozbawiają tradycyjnych detektywów źródła utrzymania. Prezes American Academy of Matrimonial Lawyers, organizacji zrzeszającej prawników prawa małżeńskiego mówi, że w niemal każdej sprawie wykorzystuje się dowody elektroniczne. - To całkowicie zmieniło naszą branżę - twierdzi.
Nie ma już potrzeby wynajmowania drogich szpiegów. Za dużo zachodu. Dziś wystarczy ukradkiem zainstalować w samochodzie szpiegowanego system GPS, do kupienia w Internecie za 700 dolarów i śledzić jednym okiem ruchy samochodu z domu, na monitorze komputera, a drugim oglądać sobie mecz.
Czy twoja opiekunka do dziecka nie zachowuje się poprawnie, gdy jesteś poza domem? Możesz śledzić jej czynności z pomocą wartej 600 dolarów kamery cyfrowej z czujnikiem ruchu, schowanej w zegarze, książce czy odświeżaczu powietrza.
Czy twój pracownik konsultuje się z prawnikami w sprawie pozwu o wielomilionowe odszkodowanie przeciwko twojej firmie? Śledź jego działania i dowiedz się, jakie są mocne i słabe strony sprawy, przechwytując biurowe e-maile do adwokatów. Wystarczy, że poinformujesz pracownika o polityce poczty elektronicznej, zakładającej m.in., że komputerów można używać tylko do celów służbowych, pracownicy nie mają prawa do prywatności materiałów wysyłanych lub otrzymywanych poprzez twoje systemy komputerowe, a ty masz dostęp do materiałów na swoim systemie. Sędzia sądu na Manhattanie wydał niedawno wyrok, w którym uznał, że taka wymiana informacji pomiędzy klientem a adwokatem nie podlega ochronie, ponieważ pracownik otrzymał ostrzeżenie, że “szef patrzy mu przez ramię”.
Jeśli przytrafi nam się sprawa sądowa, niemal wszystkie informacje prywatne, jeśli mają znaczenie dla sprawy, mogą zostać przywołane w zeznaniach. Dane bankowe, maklerskie i z kart kredytowych mogą ujawnić najbardziej delikatne informacje finansowe. Płatności za przejazdy komunikacją miejską zdemaskują nasze potajemne wyjazdy i spotkania. Bilingi telefoniczne powiedzą kogo znamy, z kim rozmawiamy, jak często i długo. Jeśli wydaje ci się, że twoje życie jest jak otwarta księga, masz rację.
Podsłuchiwanie jest niebezpieczne i może zostać uznane za przestępstwo. Niedawno głośne były doniesienia, że Bernard Kerik, były komisarz nowojorskiej policji za rządów Rudy Giulianiego pomagał prokurator okręgowej z hrabstwa Westchester Jeanine Pirro w założeniu podsłuchu na łodzi jej męża.
Prezeska Hewlett Packard Patricia Dunn została oskarżona o agresywną inwigilację członków zarządu i dziennikarzy, służącą wykryciu sprawcy przecieków do prasy. Oskarżenia zostały później wycofane. Prywatny detektyw zaangażowany w sprawę przyznał się do oszustwa i konspiracji. Firma zawarła ugody cywilne na sumę 14,5 milionów dolarów.
W większości stanów i w systemie federalnym prawa antypodsłuchowe w dużej mierze zabraniają inwigilacji poprzez zakładanie podsłuchów. Do tej pory zapadło niewiele wyroków skazujących. Prawo federalne oraz prawo Nowego Jorku zezwala na nagrywanie rozmów, jeżeli jedna ze stron wyrazi zgodę. Takie nagranie nie jest uznawane za przechwycenie informacji. Jeśli treść rozmowy dotyczyłaby spornej sprawy, nagranie mogłoby być dopuszczone jako dowód. W stanie Kalifornia z kolei takie nagrania za zgodą jednej ze stron nie są dopuszczane.
W międzyczasie gra toczy się dalej w cyberprzestrzeni. I nikt nie zmienia nazwisk, żeby chronić osoby niewinnie oskarżone.
Źródło: Forbes.com/Gazeta.pl