W 1994 roku niemiecki odkrywca Hartwig Hausdorf uzyskał pozwolenie władz chińskich na wejście na tereny wcześniej zakazane dla cudzoziemców. W czasie swojej ekspedycji natrafił on na 100 ogromnych piramid, nieznanych wcześniej światu zachodniemu. Twierdzi, że niektóre z nich są większe od Piramidy Cheopsa. Zdaniem Husdorfa piramidy znajdujące się w prowincji Shanxi w centralnych Chinach mają przynajmniej 5000 lat i przypominają piramidy ze środkowej Ameryki. Funkcja piramid nie jest znana i jeszcze przez jakiś czas pozostanie tajemnicą - wykopaliska zaczną się tam dopiero w XXI wieku. Więcej informacji w google.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat tajemnicze zjawiska zachodzące we wnętrzu piramid były przedmiotem bardzo licznych artykułów w prasie codziennej. Środowiska naukowe z dużą rezerwą odnosiły się jednak do sensacyjnych doniesień o różnorodnych przejawach “energii piramid“, gdyż wiadomości te były po prostu zbyt nieprawdopodobne, aby mogły być prawdziwe. Hobbyści i entuzjaści na całym świecie ostrzyli w piramidach żyletki, przechowywali przez długi czas żywność, zmieniali smak wina czy też papierosów - oczywiście na lepszy, wreszcie wypoczywając lub śpiąc w modelach piramid, donosili o poprawie samopoczucia, regeneracji sił, itp. A wszystko to rozpoczęło się w latach trzydziestych XX wieku. Francuski badacz Antoine Bovis odkrył podczas zwiedzania komory grobowej piramidy Cheopsa zjawisko mumifikacji. Ciała nieżywych zwierząt nie uległy biologicznemu rozkładowi lecz odwodnieniu i zasuszeniu. Bovis rozpoczął po powrocie z Egiptu serię eksperymentów z modelami piramidy Cheopsa. Zbudował zatem jej model, usytuował go w kierunku północ-południe. Na 1/3 wysokości tego modelu (tak samo jak komora grobowa w piramidzie Cheopsa) i umieścił tam zdechłego kota. Po pewnym czasie tego eksperymentu ciało kota uległo odwodnieniu, i mumifikacji. To samo działo się również z rybami i jajkami. Bovis wpadł jako pierwszy na pomysł zastosowania energii piramid w celu wzmocnienia sił witalnych organizmu. Niecodzienne eksperymenty Bovisa kontynuowali inni badacze francuscy: de Belizal, Chaumery i Morel. Stwierdzili oni, że prócz piramid podobny rodzaj energii emitują także niektóre inne struktury geometryczne i znaki symboliczne. Stąd też ten rodzaj oddziaływania nazwali oni promieniowaniem kształtów.

Niezwykłe oddziaływanie piramid zainspirowało do eksperymentów czeskiego elektryka Karela Drbala. Wykorzystując energię piramid skonstruował on i opatentował w 1959 roku przyrząd do ostrzenia żyletek, nadając mu nazwę “Przyrząd do ostrzenia żyletek - Cheops”. Składa się on z pojemnika w kształcie piramidy, do którego wkłada się żyletkę. Ostrze żyletki jak wykazywały liczne doświadczenia regeneruje się w piramidzie. Piramida zbudowana jest z materiałów o właściwościach izolacyjnych (takich jak papier, czy tworzywo sztuczne). Cała istota działania to umieszczanie żyletki. Musi się ona znajdować na 1/3 wysokości piramidy i jej oś musi być skierowana w kierunku północ-południe. Regeneracja ostrza nie trwa długo, tak przechowywaną żyletką można podobno ogolić się nawet 50 razy. Eksperymenty Drbala odbiły sie szerokim echem na całym świecie i pociągnęły za sobą serię doświadczeń z wykorzystaniem piramid, w tym oddziaływaniem piramid na organizmy żywe. W wyniku eksperymentów stwierdzono, iż niebywałe rezultaty przynosi poddawanie żywych roślin i zwierząt oddziaływaniu piramid. Amerykańscy badacze Flanagan, Schul i Pettit podlewali wodą przetrzymywaną w piramidzie rośliny. Doświadczenia wykazały, że wzrost takich roślin jest znacznie bujniejszy niż innych rosnących na tym samym poletku. Amerykanie wykorzystali również piramidy do przechowywania żywności. Okazało się, że produkty żywnościowe w piramidach nie tylko dłużej zachowują świeżość, ale dodatkowo polepszają ich walory smakowe. Amerykanie przeprowadzili również badania związane z falami alfa. Patrick Flanagan umieścił nad głową badanego, w chwili gdy ten miał oczy zamknięte, piramidę o podstawie dwóch stóp. Gdy piramida znajdowała się nad jego głową do głośnika dotarły silne fale alfa. Po usunieciu piramidy fale alfa zanikły. Doświadczenie te powtarzano na innych osobach i  uzyskiwano takie same wyniki. Fale alfa pojawiaja się przy przechodzeniu i przejściu w wyższe stany świadomości. Przy medytacji przejście do stanu alfa wymaga czasu od 5 do 20 minut.

Pod koniec lat siedemdziesiątych grupa kilku Polaków pod kierunkiem doc. Bonawentury Kochela i dr Jana A. Szymańskiego  mając odpowiednie przygotowanie i możliwości prowadzenia badań, postanowiła poddać naukowej weryfikacji niektóre z sygnalizowanych zjawisk. Biorąc pod uwagę, że za rozkład ciał zwierzęcych i produktów żywnościowych odpowiedzialne są wszechobecne mikroorganizmy, a wśród nich szczególnie duże znaczenie ma Escherichia Coli, postanowiono zbadać, czy istnieje wpływ modelu piramidy Cheopsa na te bakterie. Hodowle bakterii E.coli na podłożu stałym Levine’a rozwijały się w piramidzie wykonanej z blachy miedzianej oraz w bryle o kształcie sześcianu wykonanej z tego samego materiału. Stwierdzono, że wzrost bakterii mierzony przeciętną średnicą kolonii jest mniejszy o  46% w piramidzie w stosunku do sześcianu. Wyniki takie otrzymano tylko dla hodowli umieszczonej na 1/3 wysokości piramidy. Hodowle umieszczone nieco niżej nie różniły się od kontrolnych. Wykazano również, że przeciętna wysokość  pszenicy wzrastającej w piramidzie z płyty pilśniowej jest większa o 23,34% od pszenicy wzrastającej w sześcianie z tego samego materiału. Badania trwały, analizowano różne rzeczy - surowice, mikroorganizmy, drożdże, gronkowce, etc. Dopiero na początku roku 1982 Jan Szymański szukając wyjaśnienia wpływu badanych brył na rozwój mikroorganizmów wyraził przypuszczenie, że może nią być nadtlenek wodoru H2O2.

B. Kochel dokonał również literaturowego przeglądu skutków oddziaływania niewielkich ilości nadtlenku wodoru na rozmaite substancje i wykazał daleko idącą zgodność z efektami działania piramidy. A oto niektóre tylko ze skutków takiego oddziaływania: H2O2 dodany w ilości 0,001% do 0,1% do hodowli Escherichi coli hamuje ich wzrost, a dodany w ilości większej niż 0,1% niszczy je całkowicie;  H2O2 działając w ilości od 0,01% do 1,5% na ziarna pszenicy zwiększa ich siłę i szybkość kiełkowania; H2O2 stosuje się do konserwowania wielu produktów spożywczych. Zawartość 0.1% H2O2 w mleku obniża o 95% ilość patogennych mikroorganizmów i zapobiega jego kwaśnięciu; H2O2 działając in vitro wpływa na białka uczestniczące w krzepnięciu krwi, a także na większość enzymów. Znaczący wkład w poznanie zjawisk geometronicznych i grafotronicznych (czyli oddziaływania znaków symbolicznych i napisów) ma prof. Jerzy Mazurczak. Wykazał on za pomocą serii doświadczeń na poletkach, że modele piramid i niektóre znaki symboliczne stosowane w różnych kręgach cywilizacyjnych przyspieszają proces kiełkowania i wzrostu roślin. Oddziaływania te udało się zarejestrować za pomocą superczułej aparatury do pomiaru emisji fotonów. Od wielu lat badaniem właściwości energetycznych piramid i ich budową zajmują się Czesław Galewski i Ryszard Chęciński. Wyniki ich badań zachęciły wielu lekarzy medycyny konwencjonalnej do zastosowania piramid w leczeniu rehabilitacyjnym. Już dziś stosuje je z powodzeniem Łódzka Akademia Medyczna i sanatorium w Świnoujściu. Jak skuteczna potrafi być energia piramid w leczeniu różnych schorzeń, świadczą przypadki odnotowane w Sanatorium Ośrodka Górniczego w Świnoujściu. Energia piramid, jak każdy lek, źle zastosowana, może być szkodliwa. Udowodnił to nauczyciel akademicki z Monachium, prof. Joachim Eichmeier. Wzorem K. Drbala umieścił on pod modelem piramidy żyletkę i po kilku dniach okazało się, że jej ostrze zostało stępione. Przyczyną tego zjawiska było złe zorientowanie piramidy względem osi magnetycznej Ziemi. Jak ustawić piramidę? - Kto jest twórcą Piramidy Yantra?

Opublikowane jako: Historia , Książki , Natura , Nauka , Samopoczucie , Technologie , Ziemia
Tagi: , , , , , , , , , | admin | grudzień 8, 2009 Komentarze (0)

Dwa lub trzy razy dziennie poświęćcie odrobinę swojego czasu na jasne ustalenie czego chcecie, w tym celu możecie wykorzystać ogólny i podstawowy tekst afirmacji, który wraz ze studiowaniem wszystkich czterech pozycji od Barbary Marciniak - “Nauki Plejadan”, będziemy tutaj rozwijać.

“Jest moim zamiarem doświadczyć harmonijnego życia. Jest moim zamiarem doświadczyć zdrowia i energii, która zaprowadzi mnie ku twórczym przygodom. Jest moim zamiarem, abym był dobrze zaopatrzony, abym miał schronienie, pożywienie, wszystko co trzeba, aby doświadczać życia w wielkiej obfitości i abym tę obfitość dzielił z innymi.

Kocham Cie moje ja. Jesteś wspaniałe. Jesteś najlepsze. Jesteś numer jeden.”

Opublikowane jako: Książki , Nauka
Tagi: , , , , , | admin | październik 24, 2009 Komentarze (0)

Komunikacja Toma z wniebowstąpioną cywilizacją Hathorów. Jej członkowie udzielają ludkości cały szereg podstawowych wskazówek niezbędnych nam (wręcz do przeżycia) w tych czasach wielkich zmian na Ziemi. Jest to też jeden z nielicznych channelingów, który nie tylko nie ignoruje lub traktuje po macoszemu działalności istot z innych gwiazd czy rzeczywistości, ale ciągle o nich wspomina, z Plejadami, Orionem, Syriuszem czy Arkturem włącznie. Wspomina też o cywilizacjach, o których zupełnie nie wiemy, bo jeszcze (przynajmniej oficjalnie) się nam nie ujawniły.

“Jesteśmy Hathorami. Przychodzimy w miłości, w dźwiękach nowej wyśnionej dla waszej Ziemi rzeczywistości. Jeśli jesteście gotowi zbudować nowy świat, zapraszamy was, byście towarzyszyli nam w podroży umysłu oraz serca. Jesteśmy waszymi starszymi braćmi i siostrami. Towarzyszymy wam w długim procesie waszej ewolucji na tej planecie. Jesteśmy z wami od eonów - byliśmy tu nawet w zapomnianym okresie, zanim w waszych pismach pojawiły się pierwsze wzmianki o naszej obecności. Naszą naturą jest energia i wielowymiarowość. Przybyliśmy tu z innego wszechświata poprzez Syriusza, który stanowi bramę do waszego Wszechświata. Z Syriusza przedostaliśmy się do waszego układu słonecznego oraz eterycznego wymiaru Wenus. W przeszłości działaliśmy za pośrednictwem Hator, staroegipskiej bogini płodności. Wywarliśmy wpływ na kilka wczesnych cywilizacji ziemskich, jesteśmy jednak cywilizacją międzygalaktyczną, która przekracza daleko granice znanego wam Wszechświata. Można powiedzieć, że jesteśmy cywilizacją wniebowstąpioną - grupą istot funkcjonujących w specyficznym polu wibracji. Także i wy posiadacie własną sygnaturę energetyczną. My jednak wibrujemy w szybszym tempie. Niezależnie od tego wszyscy jesteśmy częścią tajemnicy, częścią miłości, która spaja wszystkie wszechświaty. Rozwijaliśmy się podobnie jak wy, aż osiągnęliśmy poziom Jedynego Źródła wszystkich istniejących rzeczy. Dorastaliśmy w radości i w smutku, tak jak wy. W perspektywie nieograniczonej przestrzeni znajdujemy się nieco wyżej w spirali świadomości i przytomności. Dlatego możemy wam zaoferować to, czego się nauczyliśmy, jako przyjaciele, mentorzy i współwędrujący na ścieżce, która prowadzi wstecz do pamięci o Wszystkim Co Istnieje. Przeżywamy obecnie wielki czas uzdrowienia na wszystkich poziomach tego lokalnego układu słonecznego oraz we wszystkich królestwach - nie tylko ludzkich. A jednak to wy, ludzie, dzierżycie klucz do ewolucji i wniebowstąpienia waszej planety, Ziemi. Ten klucz wymaga od was wyboru wolnej woli. To, co wybierzecie lub czego nie wybierzecie, będzie miało wpływ na wiele królestw tego świata. Nastał niezwykle ważny moment w historii świadomości na tej planecie. Dzieje się coś, co nie zdarzyło się nigdy dotąd. Przyjmujemy z radością i zachwytem fakt, że znów możemy wam towarzyszyć i wkroczyć do waszej świadomości. “

Opublikowane jako: Książki
Tagi: , , , , | admin | wrzesień 18, 2009 Komentarze (0)

Dla tych, którzy umrą, jest życie.
Dla tych, którzy marzą, jest rzeczywistość.
Dla tych, którzy mają nadzieję, jest wiedza.
Dla tych, którzy się rozwijają, jest wieczność.

…To było bardzo dziwne… jedno z nas odeszło ze świata fizycznego i sądziłem, że to właśnie ona… z czasem nie byłem już tego taki pewien, to mogłem być również ja… w końcu pojąłem, że nie ma znaczenia, które z nas umarło… rezultat był ten sam… rzecz jasna, że nie muszę zastanawiać się, czy to się wydarzyło naprawdę, lecz wiem, że zdarzy się pewnego dnia w tym życiu.

(Masz rację. Rezultat jest taki sam. Naszym zdaniem jesteś już przygotowany do odwiedzenia nas tam, gdzie jak mówisz, przebywamy. Oczywiście, jeśli nadal tego pragniesz. Tym razem nie będzie to upozorowana scena, lecz nasza rzeczywistość. Będziemy cię jednak prowadzić i wrócimy z tobą do tego miejsca. Ważne, abyś zdał sobie sprawę, że taka wizyta, nawet gdyby wydala się bardzo krótka, może spowodować w tobie nieodwracalne zmiany.)

…Tak, pragnę tego i przyjmuję odpowiedzialność za wszelkie zmiany, jakie mogą we mnie zajść.

(Otwórz się szeroko. Życzymy ci dobrej zabawy, mówiąc waszymi słowami.)

KLIK!

Mknę przez jaskrawobiały tunel. Nie, to nie jest tunel, lecz rura: przezroczysta rura promieniująca energią. Jestem skąpany w promieniowaniu, które przenika mnie na wskroś. Stwierdzenie tego faktu i siła promieniowania napawają mnie tak wielkim szczęściem, że aż się śmieję. Coś się zmieniło, ponieważ poprzednio musieli osłaniać mnie od silnych wibracji, a teraz z łatwością znoszę działanie pełnej energii. Przepływa ona przez rurę w dwu kierunkach. Prąd płynący obok mnie, w kierunku, z którego przybyłem, jest łagodny, miarowy i jednolity. Prąd, którym jestem ja, porusza się w przeciwną stronę i ma bardziej złożoną budowę. Jest taki sam, jak strumień energii, który płynie obok mnie, ale mieści w sobie ogromną ilość drobniejszych fal nakładających się na falę główną. Jestem zarówno falą główną, jak i małymi falkami powracającymi do źródła. Poruszamy się miarowo, powoli; ten ruch jest spowodowany pragnieniem, które znam, a którego nie umiem wyrazić. Już sama świadomość powrotu do źródła sprawia, że wibruję w radosnej ekstazie.

Mam wrażenie, że kanał się rozszerza – to inny prąd dołącza z boku, druga fala rozpływa się we mnie i stajemy się jednością. Natychmiast rozpoznaję tę drugą falę, a ona mnie i powstaje ogromne szczęście z połączenia tego drugiego ,Ja” ze mną. Jak mogłem o tym zapomnieć! Płyniemy razem, radośnie wymieniając doświadczenia, wiedzę i wrażenia z przeżytych przygód. Kanał znów staje się szerszy; dołącza do nas jeszcze inne ,Ja” i proces się powtarza. Nasze fale są identyczne, a gdy poruszamy się w tej samej fazie, zacieśnia się więź między nami. W każdym z nas jest coś, co odróżnia go od innych, i wszystkie te odmienności razem stwarzają nową i ważną modyfikację całości, którą stanowimy.

Znów kanał się rozszerza i już nie troszczę się o to, co dzieje się z jego ścianami, gdy następne ,Ja” dołącza do strumienia fal. Tym razem jestem szczególnie podekscytowany, gdyż zauważyłem, że jest to pierwsza fala, która przybywa z innej rzeczywistości, niż świat ludzki. Ale połączenie było prawie idealne i każde z nas stało się bogatsze o doświadczenia tego drugiego. Teraz już wiemy, że naturalny sposób komunikowania się może być o wiele bardziej skuteczny od sztucznego. Np. świadome posługiwanie się małpim ogonem jest znakomitym narzędziem porozumiewania się, często przewyższającym język znaków, jakim jest mowa.

Stopniowo dołącza do nas jedno Ja” za drugim. W miarę przyłączania się każdego z nich stajemy się coraz bardziej świadomi całości i coraz więcej sobie z niej przypominamy. Jak wiele rzeczy wydaje się teraz nieważnych. Nasza wiedza i możliwości są tak wielkie, że nie zadajemy sobie trudu, żeby się nad tym zastanawiać. To nie ma znaczenia. Jesteśmy jednością.

Z tą myślą odwracamy się i odsuwamy od głównej fali. Nie poruszając się, z głębokim szacunkiem obserwujemy, jak prąd oddala się od nas i odpływa w nieskończoność. Widzimy, jak z tej nieskończoności nadciąga łagodna fala i rozpływa się w rzeczywistości, z której przybyliśmy. Przez każdego z nas przepływa jednocząca energia; dzięki niej stajemy się jednością i uprzytamniamy sobie, że całość to coś znacznie więcej niż suma poszczególnych części. Wydaje się, że nasze możliwości i nasza wiedza są nieograniczone, ale wiemy, że na razie dotyczy to tylko systemów energetycznych nie wykraczających poza nasze poznanie. Możemy tworzyć czas w zależności od chęci i potrzeb, zmieniając go i ulepszając w granicach naszego perceptu. Możemy formować materię z innych struktur energetycznych, możemy nadawać materii dowolny kształt, a nawet przywracać jej pierwotną postać. Możemy stworzyć, wzmocnić, przekształcić, zmienić bądź zniszczyć każdy percept w obrębie pól energii dostępnych naszemu doświadczeniu. Możemy przemieniać jedne pola energii w drugie, z wyjątkiem tego, którym sami jesteśmy. Nie możemy natomiast sami stworzyć ani zrozumieć naszej pierwotnej energii, dopóki nie staniemy się całością.

Możemy tworzyć rzeczywistość fizyczną, takie układy jak wasze Słońce i system słoneczny, ale nie robimy tego. To już zostało stworzone. Możemy zmienić środowisko na waszej planecie – Ziemi, ale tego też nie robimy. Nie to jest naszym zadaniem. Możemy rejestrować, uzupełniać i wzmacniać strumień doświadczeń zdobywanych przez ludzi oraz inne ludziom podobne istoty w całej czasoprzestrzeni. Robimy to stale i na wszystkich poziomach ludzkiej świadomości, gdyż chcemy, aby każda z tych cząstek naszej pierwotnej energii została właściwie przygotowana do zjednoczenia się z całością, którą się stajemy. Dzięki temu rozwijamy się. Taką pomoc i przygotowania dana istota otrzymuje wyłącznie na prośbę jednego lub wielu poziomów swojej świadomości. Wówczas wytwarza się między nami więź, dzięki której możemy porozumiewać się w różnoraki sposób, aż do momentu przemiany.

Fragment pochodzi z książki “Dalekie podróże” - Robert A. Monroe
Więcej o Robercie na Wikipedia PL | Książki które warto przeczytać kliknij tutaj

Opublikowane jako: Książki
Tagi: | admin | lipiec 17, 2008 Komentarze (0)

Na całym świecie ludzie wciąż od nowa odkrywają książkę, która wywarła głęboki wpływ na ich życie, inspirując ich i stymulując do osiągania nowych poziomów rozwoju duchowego.Poglądy Księgi Urantii na naukę, filozofię oraz religię stanowią być może najbardziej klarowną i najbardziej zwięzłą interpretację tych dziedzin dostępną dla człowieka współczesnego. Księga Urantii daje nowy wgląd w historię i strukturę wszechświata, pochodzenie i przeznaczenie ludzkości. Jej początki sięgają lat dwudziestych ubiegłego wieku, lecz materiał zebrany w Księgę Urantii, pod kierunkiem dr W. S. Sadlera, otrzymany został w latach 1934 - 35. Zarówno dr Sadler jak i kilkanaście innych osób, znanych pod nazwą Komisji Kontaktu, byli jedynymi ludźmi wtajemniczonymi w metody używane przy powstawaniu przekazu w języku angielskim.

Pierwsze wydanie Księgi Urantii ukazało się w roku 1955. Od tego czasu wyszło kilkanaście wznowień i wiele tłumaczeń, między innymi francuskie, fińskie, rosyjskie, holenderskie, hiszpańskie, litewskie, koreańskie, niemieckie, portugalskie i włoskie. Razem ponad milion egzemplarzy nie licząc wersji elektronicznej na płycie CD, czy dostępnej do ściągania z różnych witryn (z tej również). Polskie tłumaczenie ukończono i opublikowano w roku 2006. W toku jest tłumaczenie arabskie, estońskie, węgierskie, rumuńskie, czeskie, indonezyjskie, perskie, szwedzkie, bułgarskie i greckie.

Po niemal sześćdziesięciu latach od pierwszego wydania popularność Księgi Urantii wciąż rośnie. Corocznie sprzedaje się coraz więcej egzemplarzy oraz ukazuje się coraz więcej tłumaczeń.

Księga Urantii składa się z czterech części:

- Część I opisuje strukturę i zarządzanie wszechświata, tak materialnego jak i duchowego. Wkracza swobodnie tak samo w rejony ducha jak astronomii i kosmologii. Opisując wszechświat porusza się tak w jego materialnych domenach, jak i poza czasem oraz przestrzenią.

- Część II opisuje funkcjonowanie materialne i organizację duchową wszechświata lokalnego (10 milionów zamieszkałych planet). W swej fizycznej części przechodzi od opisu makrokosmosu do mikrokosmosu, potem śmiało idzie w domeny “podkwantowe”, aż do potencjałów przestrzeni. Niektóre informacje dotyczą zjawisk nieznanych nauce, bądź nie dowiedzionych naukowo w czasie pierwszego wydania książki, w roku 1955.

- Część III opisuje historię Ziemi - Urantii według jej nazwy w katalogach kosmicznych - od czasu powstania Układu Słonecznego. Opisuje tworzenie się planety i jak ewolucja, wspomagana przez istoty duchowe, kształtowała pierwszych ludzi, historię kosmicznych nauczycieli cywilizacji oraz miasta przez nich zbudowanego, zalanego wodami Zatoki Perskiej. Podaje szczegóły kosmicznego buntu i jego następstw, historię Adama i Ewy, pięknego ogrodu Eden, potem odstępstwa tych nadludzkich istot od ustalonego planu rozwoju planety, aby poprzez opowieść o Melchizedeku wprowadzić nas w czasy historyczne oraz wydarzenia opisane w Starym Testamencie.

- Część IV Księgi Urantii, na swoich ponad siedmiuset stronach przedstawia odtworzoną na nowo historię życia Jezusa z Nazaretu. Opowieść ta, choć w większości zbieżna z narracją Nowego Testamentu, przynosi tysiące nowych szczegółów takich jak dzieciństwo, lata szkolne i młodzieńcze, ciężką pracę cieśli po śmierci Józefa, nieszczęśliwą miłość Rebeki córki Ezry, podróże po całym niemalże świecie śródziemnomorskim w towarzystwie dwu Hindusów, głoszenie ewangelii, apostołów jako ludzi z krwi i kości, apostolstwo kobiet, śmierć i zmartwychwstanie.

Opublikowane jako: Książki
Tagi: , , | admin | styczeń 10, 2008 Komentarze (0)

Włoski dziennikarz twierdzi, że Trzecia Tajemnica Fatimska nie została do końca ujawniona. Sekretarz papieża Jana XXIII potwierdza istnienie dwóch tekstów Trzeciej Tajemnicy - John Vennari, redaktor naczelny pisma The Catholic Family News

Pod koniec ubiegłego roku we włoskich księgarniach ukazała się książka pt “Czwarta Tajemnica Fatimska” (Il Quarto Segreto di Fatima), pióra Antonio Socci. Autor, po intensywnym zbieraniu materiałów dochodzi do wniosku, ze Watykan nie ujawnił formalnie całej treści Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej.

Znaczenie tej książki jest tym większe, że Antonio Socci jako słynny włoski dziennikarz, autor i prezenter wiadomości telewizyjnych, nie jest związany z jakąkolwiek grupą „tradycyjnych” katolików. Wręcz przeciwnie, Socci zaczął zbierać materiały do książki wierząc głęboko w to, że 26 czerwca 2000 roku Watykan ujawnił całą Trzecią Tajemnicę. Jednak w miarę zdobywania informacji, przekonywał się on coraz bardziej do tego, że Trzecia Tajemnica nie została jednak w pełni ujawniona.

Więcej na Bibula

Opublikowane jako: Książki
Tagi: , , , , | admin | grudzień 24, 2007 Komentarze (0)

marco volcano - deep essential #03 2010-01-01 by marcovolcano
Powered by WordPress | Design by Roy Tanck