Nie wolno mi zdradzić, kim jest mój bohater, jak się nazywa ani gdzie mieszka. Nazwałam go więc H. H jak Hiob. Każdy dzień H wygląda tak samo. 120 minut siedzenia, potem łóżko i przewracanie: bok lewy, bok prawy, brzuch, plecy. Po trzech godzinach znów może wrócić na wózek. H jest sparaliżowany, ale to nie wszystko. Nie ma palców. Kikuty wyglądają jak pacynki. Jakby ktoś wetknął mu w dłonie krótkie gałęzie wystrugane tępym nożem. Jeszcze jedno - H od 15 lat gnije. Od 45 dni ma nadzieję. Dzięki ciasteczkom. Trzyma je w szafce, za cukrem i kawą, w metalowym pudełku po pierniczkach z Ikei. Ciasteczko - kilka gramów mąki, jajko, cukier i proszek do pieczenia - wyglądałoby jak zwykły herbatnik, gdyby nie zielone fuzle. To marihuana. Całość na wyborcza.pl

Takich artykułów w internecie jest coraz więcej, przez co oczywiście coraz więcej ludzi zaczyna się zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi. Główne media i Państwo przekazują nam informacje, że to wielkie zło. Mało kto potrafi zrobić własne śledztwo - jak zwykle powtarzam - warto, warto i jeszcze raz warto, robić własne śledztwa dotyczące kontrowersyjnych tematów i odkrywać prawdę skrywaną przed ogólną publicznością świata.

Więcej podobnych tekstów odnośnie medycznych właściwości konopii na spliff.com.pl

W Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie nielegalny przemysł handlu marihuaną urósł w ostatnich latach do gigantycznych rozmiarów, osiągając wartość 7 mld dolarów kanadyjskich. Marka pochodząca z tej prowincji znana jest szeroko jako “BC Bud”, 85% produktu wysyłane jest do Stanów Zjednoczonych. Handel na tak ogromną skalę stał się sprawą międzynarodową. W tym dokumencie filmowiec Adam Scorgie przeprowadza wywiady ze społecznością związaną z handlem i produkcją marihuany w Kolumbii Brytyjskiej i odziera z mitów całe zagadnienie. Wytłumaczone zostaje w jaki sposób proceder może działać wciąż pozostając nielegalnym. Okazuje się, że taki biznes, gdyby go zalegalizować, może przynieść wielkie profity dla skarbu państwa Kanada.

Mowa tutaj o jednym z lepszych filmów dokumentalnych stworzonych w ostatnich latach  - do ściągnięcia/oglądnięcia jest w serwisie alterkino.org - gdzie znajdziecie więcej ciekawych dokumentów.

“The Union: The Business Behind Getting High” to kanadyjski film dokumentalny z 2007 roku, który wyjaśnia dlaczego marihuana jest nielegalna, jakie naprawdę grożą nam konsekwencje zdrowotne, czy prohibicja działa i co by się stało po opodatkowaniu jej. Film zdobył liczne wyróżnienia na międzynarodowych festiwalach filmowych. Film ujawnia jak społeczeństwo było manipulowane propagandą o marihuanie, pokazuje zastosowanie w przemyśle i medycynie, ostrzega jakie niebezpieczeństwa niesie z sobą prohibicja i wreszcie, pokazuje dlaczego prohibicja jest w interesie przemysłu farmaceutycznego, który zarabia pieniądze na wprowadzonym substytucie marihuany marinolu, pomimo o wiele tańszego i łatwiejszego w zdobyciu dla potencjalnego chorego suszu marihuany, pozwalając tym samym na to, aby marihuana była nadal nielegalna.

Trailer filmu poniżej:


Dodatkowo poniżej 1 odcinek filmu “Superchwast” z National Geographic.


Kolejne części 2 - 3 - 4 - 5

Opublikowane jako: Filmy , Historia , Natura
Tagi: , , , , , | admin | marzec 3, 2010 Komentarze (0)

Zaczynamy od historii - Polski. Pierwsza informacja dotyczy pośrednio właśnie opublikowanej książki na rynku polskim “Polska osamotniona” oraz tego jak Wielka Brytania zdradziła Polskę. Dalej zapraszam na kolejny ciekawy artykuł odnośnie Polskich wypraw ma Moskwe. Do przeczytania na histmag.org - czyli Polacy jako jedyni zdobyli stolicę Rosji (za Napoleona Moskwa nią nie była) oraz, że w tym roku obchodzimy 400 rocznicę bitwy pod Kłuszynem, warto sobie przypomnieć nasze sukcesy lub chociaż się o nich dowiedzieć.

Przyszłej gospodarce naszego kraju zaczęła przyświecać dobra gwiazda. Polska Agencja Prasowa i Wirtualna Polska donoszą:  “Polska może mieć niekonwencjonalne złoża gazu ziemnego, które wystarczą nawet na 100-200 lat - wynika z szacunków amerykańskich firm. Według Głównego Geologa Kraju, wydobycie mogłoby się zacząć za 10-12 lat, jeśli badania potwierdzą, że takie złoża rzeczywiście posiadamy. Pierwszy odwiert zostanie wykonany w kwietniu bieżącego roku. Rosnącym zainteresowaniem niekonwencjonalnym gazem zaniepokojeni są Rosjanie.” Jednocześnie możemy wyczytać na dziennik.pl, że siedzimy na ropie co potwierdzają ostatnie odkrycia geologiczne na terenie naszego kraju: “..według uczonych z Państwowego Instytutu Geologicznego w Polsce powinno być zaledwie 21,5 miliona ton ropy, tymczasem brytyjscy eksperci oceniają bieszczadzkie złoże na 68 milionów ton“.

Na koniec warto przeczytać o kolejnej pewnej już “Awarii słońca” oraz o niesamowitym odkryciu cmentarza dinozaurów w Chinach. Ponad 15 tysięcy kości, co pozwoliło zidentyfikować minimum 6 nowych dotąd nie znanych gatunków tych stworzeń.

Opublikowane jako: Historia , Natura , Technologie , Ziemia
Tagi: , , , , , , | admin | styczeń 31, 2010 Komentarze (0)

O tym, skąd wzięła się narkotykowa prohibicja i dlaczego trzeba z nią skończyć, opowiada Ethan Nedelmann, założyciel i prezes Drug Policy Alliance, największej amerykańskiej organizacji zabiegającej o reformę polityki narkotykowej.

Zgadza się pan, że narkotyki są złe?
– Same w sobie nie są ani złe, ani dobre. Alkohol – legalny narkotyk – ma walory smakowe, w umiarkowanych ilościach przynosi odprężenie, może nawet mieć korzystny wpływ na zdrowie. Ale są ludzie, którzy niszczą siebie, swoje rodziny i robią straszne rzeczy pod jego wpływem. To samo tyczy się wszystkich narkotyków. Przede wszystkim trzeba zaakceptować, że narkotyki – te legalne i nielegalne – są globalnie pożądanym produktem. Jak kawa. Gdy brazylijskie plantacje wytnie mróz, świat nie wypije przecież mniej kawy, tylko więcej jej sprzedadzą producenci z Sumatry czy Kenii. To samo tyczy się narkotyków – zlikwidujesz produkcję w jednym miejscu, wyskoczy gdzie indziej.

Ten – jak pan mówi – „globalnie pożądany produkt”, z wyłączeniem alkoholu i tytoniu, objęty jest międzynarodową prohibicją umocnioną kilkoma konwencjami ONZ. Uderzająca jest konsekwencja świata w braku zgody na zalegalizowanie pewnych substancji. Z czego ona wynika?
– Największą siłą sprawczą globalizacji reżimu prohibicyjnego był rząd Stanów Zjednoczonych. Do końca XIX wieku większość nielegalnych dziś narkotyków – opium, heroina, kokaina, konopie – była legalna. Delegalizacja nie wzięła się z badań niezależnych komisji naukowo–medycznych, które by orzekły: tytoń i alkohol są mniej niebezpieczne, a reszta bardziej. To wszystko były decyzje polityczne, a chodziło o to, kto zażywa narkotyki. Do lat 70. XIX wieku głównym konsumentem opiatów były białe kobiety w średnim wieku. Nie mieliśmy aspiryny czy penicyliny, warunki sanitarne były złe, ludzie chorowali. Opium było więc panaceum na wszystkie bolączki, a szczególnie chętnie sięgały po nie kobiety, które przechodziły menopauzę, miewały migreny, depresję i tak dalej. Nikomu nie przeszło przez myśl, żeby wtedy opium zdelegalizować. Ale potem przyjechali Chińczycy, którzy pracowali przy budowie kolei, w kopalniach i przywieźli tradycję palenia opium – wracali do domu i palili fajkę opium, tak jak robili to w swojej ojczyźnie. Biali ludzie bali się też, że żółci zwabią białe kobiety do swoich opiumowych melin.

Całość na przekroj.pl

A na deser, przedruk wywiadu z Januszem Strzałą z 20 numeru Spliffa  “Niczego o nas nie ma w konstytucji”. Poniżej wstęp:

Gdańsk, lato, środek dnia. Do komisariatu w sercu starówki wchodzi młody, elegancki gość i kładzie na stole pół grama suszu roślinnego, którego samo posiadanie jest w myśl obowiązującego prawa przestępstwem. Taka efektowna demonstracja jest nie tylko okazją do wykazania się skutecznością dla służb mundurowych, zatrzymania groźnego degenerata na dwadzieścia godzin w areszcie i przeszukania jego domu rodzinnego.

Dla naszego posiadacza-kryminalisty konopny coming-out jest środkiem dochodzenia swoich praw obywatelskich, a niechybny wyrok skazujący otworzy mu drogę do Trybunału Konstytucyjnego. Żeby było ciekawiej, cała sprawa miała miejsce w „gorącym” czasie, kiedy rząd wysunął propozycję zmiany Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii, nieco łagodzącej przepisy o „posiadaniu”. Dla naszego bohatera jako łagodny półśrodek była ona tylko źródłem irytacji i bezpośrednim bodźcem do działania. Cała sprawa jest także świetnym kąskiem dla mediów – zdarzenie nagłośniła Gazeta Wyborcza w ramach kampanii „My, Narkopolacy” – o incydencie większość z nas pewno więc wie. Teraz śmiałek postanowił  opowiedzieć o sobie i swojej akcji również naszym czytelnikom.

Sprawa dotyczy materii konstytucyjnej i to cholernie newralgicznej sfery – ograniczania wolności osobistej i prawa jednostki do decydowania o własnych sprawach, prawa do nienaruszalności mieszkania i życia prywatnego. Dla tak głębokiej ingerencji w prawa obywatelskie, jak np. przeszukiwanie każdego podejrzanego o „posiadanie” – według arbitralnego widzimisię funkcjonariusza może nim być każdy – musi być nader rzetelne uzasadnienie. Takiego uzasadnienia ewidentnie brak – zarówno w literaturze, jak i w rzeczywistości. Z punktu widzenia prawa antynarkotykowego regulacja wywołuje dokładnie odwrotne skutki od zamierzonych, z punktu widzenia konstytucyjnego jest niewspółmiernie brutalna. Nigdy nie miała prawa taka być, nie tyle ze względów natury kryminalno-politycznej, ile właśnie – konstytucyjnej.

Całość hyperreal.info

Opublikowane jako: Gospodarka , Historia , Natura , Ziemia
Tagi: , , , , , , | admin | styczeń 24, 2010 Komentarze (0)

W 1994 roku niemiecki odkrywca Hartwig Hausdorf uzyskał pozwolenie władz chińskich na wejście na tereny wcześniej zakazane dla cudzoziemców. W czasie swojej ekspedycji natrafił on na 100 ogromnych piramid, nieznanych wcześniej światu zachodniemu. Twierdzi, że niektóre z nich są większe od Piramidy Cheopsa. Zdaniem Husdorfa piramidy znajdujące się w prowincji Shanxi w centralnych Chinach mają przynajmniej 5000 lat i przypominają piramidy ze środkowej Ameryki. Funkcja piramid nie jest znana i jeszcze przez jakiś czas pozostanie tajemnicą - wykopaliska zaczną się tam dopiero w XXI wieku. Więcej informacji w google.

W ciągu ostatnich kilkunastu lat tajemnicze zjawiska zachodzące we wnętrzu piramid były przedmiotem bardzo licznych artykułów w prasie codziennej. Środowiska naukowe z dużą rezerwą odnosiły się jednak do sensacyjnych doniesień o różnorodnych przejawach “energii piramid“, gdyż wiadomości te były po prostu zbyt nieprawdopodobne, aby mogły być prawdziwe. Hobbyści i entuzjaści na całym świecie ostrzyli w piramidach żyletki, przechowywali przez długi czas żywność, zmieniali smak wina czy też papierosów - oczywiście na lepszy, wreszcie wypoczywając lub śpiąc w modelach piramid, donosili o poprawie samopoczucia, regeneracji sił, itp. A wszystko to rozpoczęło się w latach trzydziestych XX wieku. Francuski badacz Antoine Bovis odkrył podczas zwiedzania komory grobowej piramidy Cheopsa zjawisko mumifikacji. Ciała nieżywych zwierząt nie uległy biologicznemu rozkładowi lecz odwodnieniu i zasuszeniu. Bovis rozpoczął po powrocie z Egiptu serię eksperymentów z modelami piramidy Cheopsa. Zbudował zatem jej model, usytuował go w kierunku północ-południe. Na 1/3 wysokości tego modelu (tak samo jak komora grobowa w piramidzie Cheopsa) i umieścił tam zdechłego kota. Po pewnym czasie tego eksperymentu ciało kota uległo odwodnieniu, i mumifikacji. To samo działo się również z rybami i jajkami. Bovis wpadł jako pierwszy na pomysł zastosowania energii piramid w celu wzmocnienia sił witalnych organizmu. Niecodzienne eksperymenty Bovisa kontynuowali inni badacze francuscy: de Belizal, Chaumery i Morel. Stwierdzili oni, że prócz piramid podobny rodzaj energii emitują także niektóre inne struktury geometryczne i znaki symboliczne. Stąd też ten rodzaj oddziaływania nazwali oni promieniowaniem kształtów.

Niezwykłe oddziaływanie piramid zainspirowało do eksperymentów czeskiego elektryka Karela Drbala. Wykorzystując energię piramid skonstruował on i opatentował w 1959 roku przyrząd do ostrzenia żyletek, nadając mu nazwę “Przyrząd do ostrzenia żyletek - Cheops”. Składa się on z pojemnika w kształcie piramidy, do którego wkłada się żyletkę. Ostrze żyletki jak wykazywały liczne doświadczenia regeneruje się w piramidzie. Piramida zbudowana jest z materiałów o właściwościach izolacyjnych (takich jak papier, czy tworzywo sztuczne). Cała istota działania to umieszczanie żyletki. Musi się ona znajdować na 1/3 wysokości piramidy i jej oś musi być skierowana w kierunku północ-południe. Regeneracja ostrza nie trwa długo, tak przechowywaną żyletką można podobno ogolić się nawet 50 razy. Eksperymenty Drbala odbiły sie szerokim echem na całym świecie i pociągnęły za sobą serię doświadczeń z wykorzystaniem piramid, w tym oddziaływaniem piramid na organizmy żywe. W wyniku eksperymentów stwierdzono, iż niebywałe rezultaty przynosi poddawanie żywych roślin i zwierząt oddziaływaniu piramid. Amerykańscy badacze Flanagan, Schul i Pettit podlewali wodą przetrzymywaną w piramidzie rośliny. Doświadczenia wykazały, że wzrost takich roślin jest znacznie bujniejszy niż innych rosnących na tym samym poletku. Amerykanie wykorzystali również piramidy do przechowywania żywności. Okazało się, że produkty żywnościowe w piramidach nie tylko dłużej zachowują świeżość, ale dodatkowo polepszają ich walory smakowe. Amerykanie przeprowadzili również badania związane z falami alfa. Patrick Flanagan umieścił nad głową badanego, w chwili gdy ten miał oczy zamknięte, piramidę o podstawie dwóch stóp. Gdy piramida znajdowała się nad jego głową do głośnika dotarły silne fale alfa. Po usunieciu piramidy fale alfa zanikły. Doświadczenie te powtarzano na innych osobach i  uzyskiwano takie same wyniki. Fale alfa pojawiaja się przy przechodzeniu i przejściu w wyższe stany świadomości. Przy medytacji przejście do stanu alfa wymaga czasu od 5 do 20 minut.

Pod koniec lat siedemdziesiątych grupa kilku Polaków pod kierunkiem doc. Bonawentury Kochela i dr Jana A. Szymańskiego  mając odpowiednie przygotowanie i możliwości prowadzenia badań, postanowiła poddać naukowej weryfikacji niektóre z sygnalizowanych zjawisk. Biorąc pod uwagę, że za rozkład ciał zwierzęcych i produktów żywnościowych odpowiedzialne są wszechobecne mikroorganizmy, a wśród nich szczególnie duże znaczenie ma Escherichia Coli, postanowiono zbadać, czy istnieje wpływ modelu piramidy Cheopsa na te bakterie. Hodowle bakterii E.coli na podłożu stałym Levine’a rozwijały się w piramidzie wykonanej z blachy miedzianej oraz w bryle o kształcie sześcianu wykonanej z tego samego materiału. Stwierdzono, że wzrost bakterii mierzony przeciętną średnicą kolonii jest mniejszy o  46% w piramidzie w stosunku do sześcianu. Wyniki takie otrzymano tylko dla hodowli umieszczonej na 1/3 wysokości piramidy. Hodowle umieszczone nieco niżej nie różniły się od kontrolnych. Wykazano również, że przeciętna wysokość  pszenicy wzrastającej w piramidzie z płyty pilśniowej jest większa o 23,34% od pszenicy wzrastającej w sześcianie z tego samego materiału. Badania trwały, analizowano różne rzeczy - surowice, mikroorganizmy, drożdże, gronkowce, etc. Dopiero na początku roku 1982 Jan Szymański szukając wyjaśnienia wpływu badanych brył na rozwój mikroorganizmów wyraził przypuszczenie, że może nią być nadtlenek wodoru H2O2.

B. Kochel dokonał również literaturowego przeglądu skutków oddziaływania niewielkich ilości nadtlenku wodoru na rozmaite substancje i wykazał daleko idącą zgodność z efektami działania piramidy. A oto niektóre tylko ze skutków takiego oddziaływania: H2O2 dodany w ilości 0,001% do 0,1% do hodowli Escherichi coli hamuje ich wzrost, a dodany w ilości większej niż 0,1% niszczy je całkowicie;  H2O2 działając w ilości od 0,01% do 1,5% na ziarna pszenicy zwiększa ich siłę i szybkość kiełkowania; H2O2 stosuje się do konserwowania wielu produktów spożywczych. Zawartość 0.1% H2O2 w mleku obniża o 95% ilość patogennych mikroorganizmów i zapobiega jego kwaśnięciu; H2O2 działając in vitro wpływa na białka uczestniczące w krzepnięciu krwi, a także na większość enzymów. Znaczący wkład w poznanie zjawisk geometronicznych i grafotronicznych (czyli oddziaływania znaków symbolicznych i napisów) ma prof. Jerzy Mazurczak. Wykazał on za pomocą serii doświadczeń na poletkach, że modele piramid i niektóre znaki symboliczne stosowane w różnych kręgach cywilizacyjnych przyspieszają proces kiełkowania i wzrostu roślin. Oddziaływania te udało się zarejestrować za pomocą superczułej aparatury do pomiaru emisji fotonów. Od wielu lat badaniem właściwości energetycznych piramid i ich budową zajmują się Czesław Galewski i Ryszard Chęciński. Wyniki ich badań zachęciły wielu lekarzy medycyny konwencjonalnej do zastosowania piramid w leczeniu rehabilitacyjnym. Już dziś stosuje je z powodzeniem Łódzka Akademia Medyczna i sanatorium w Świnoujściu. Jak skuteczna potrafi być energia piramid w leczeniu różnych schorzeń, świadczą przypadki odnotowane w Sanatorium Ośrodka Górniczego w Świnoujściu. Energia piramid, jak każdy lek, źle zastosowana, może być szkodliwa. Udowodnił to nauczyciel akademicki z Monachium, prof. Joachim Eichmeier. Wzorem K. Drbala umieścił on pod modelem piramidy żyletkę i po kilku dniach okazało się, że jej ostrze zostało stępione. Przyczyną tego zjawiska było złe zorientowanie piramidy względem osi magnetycznej Ziemi. Jak ustawić piramidę? - Kto jest twórcą Piramidy Yantra?

Opublikowane jako: Historia , Książki , Natura , Nauka , Samopoczucie , Technologie , Ziemia
Tagi: , , , , , , , , , | admin | grudzień 8, 2009 Komentarze (0)

Coraz więcej naukowców i lekarzy, tak w kraju jak i za granicą, decyduje się zaryzykować swoją karierę, zdając sobie sprawę z skutków aktualnie trwających i planowanych na jesień masowych szczepień i nie chcąc mieć tych skutków na swoim sumieniu. Są to między innymi: często występujące uszkodzenia płodów, autyzm u dzieci, silne zaburzenia neurologiczne, itd. Mowa tu o szczepieniach z Narodowego Programu Szczepień (obowiązkowych) jak i planowanych, masowych szczepieniach na Świńską Grypę. Poniższy list pani Prof. Majewskiej jest długi, ale warty przeczytania. Polecamy go przede wszystkim tym, którzy nie są jeszcze przekonani co do szkodliwości wielu szczepionek. Ostrzegamy przy tym, że przedstawione w liście argumenty, zagrożenia i dowody są przytłaczające i mocno zatrważające. Pani Profesor przedstawia argumenty, dowody (badania) i kontrowersje wokół co niektórych naukowców, którzy murem stoją jeszcze po stronie lobby farmaceutycznego. Okazuje się, że mają oni ku temu bardzo dobre powody. Pani Profesor wykazuje też, iż fakty szkodliwości szczepionek są celowo ukrywane oraz, że swoim postępowaniem, rząd Polski i rządy innych krajów naruszają swoje Konstytucje, odbierając obywatelom, ich nienaruszalność osobistą i odbierając też ich prawo do ochrony swojego życia i zdrowia.

Cała lektura tego arcyciekawego listu na globalnaswiadomosc.com

Opublikowane jako: Historia , Nauka , Ziemia
Tagi: , , , , | admin | listopad 1, 2009 Komentarze (0)

Z serwisów internetowych nie schodzą w ostatnich tygodniach wiadomości z Bliskiego Wschodu. Stosunki izraelsko – palestyńskie, naznaczone gwałtami, przemocą i - według ostatnich ustaleń sędziego Goldstone’a - także zbrodniami wojennymi, inspirują do przyjrzenia się bliżej stronom konfliktu.

Palestyńczycy, aż do utworzenia państwa Izrael, nie zajmowali zbytnio uwagi świata. Utworzenie Izraela w 1948 roku dało początek spirali przemocy na Bliskim Wschodzie, przyniosło wojny z Egiptem, Syrią i Libanem. Kim są Żydzi? Odpowiedź może dać refleksje na temat książki Shlomo Sand’a poczynione przez Gilada Atzmona, byłego żołnierza armii izraelskiej, obecnie wybitnego muzyka jazzowego mieszkającego w Londynie. Książka nosi znamienny tytuł „When and How the Jewish People Was Invented” (Kiedy i jak wynaleziony został naród żydowski). Jej autor, Shlomo Sand jest Żydem, historykiem, profesorem uniwersytetu w Tel Awiwie. Wstępem do książki jest cytat z Karla W. Deutsch’a: „Naród jest grupą osób zjednoczonych wspólnym błędnym pojęciem, co do swojego pochodzenia i wrogością wobec swoich sąsiadów”. “Jakkolwiek zabrzmiałoby to prosto lub wręcz prostacko - pisze Atzmon - ten cytat bardzo elokwentnie oddaje element fikcji, stanowiący tkankę nowoczesnego nacjonalizmu żydowskiego, a przede wszystkim świadomości żydowskiej”. Wg Atzmona, rozpoczynając tym cytatem, Sand wytyka a priori zbiorowy „błąd” Żydów, ilekroć odwołują sie do „iluzorycznej przeszłości zbiorowej” i ich „wspólnego pochodzenia”.

Więcej na  interia360.pl

Opublikowane jako: Historia , Ziemia
Tagi: , , , , | admin | październik 29, 2009 Komentarze (0)

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i rządy większości państw są w końcowych fazach wdrażania planu masowych szczepień na bezprecedensową skalę. Zamówiono setki milionów dawek szczepionki, pomimo tego że lokalne epidemie tzw. świńskiej grypy miały łagodniejszy przebieg niż zwykłej grypy sezonowej, a populacja naturalnie nabiera odporności. Stojący za tą dotychczas wyreżyserowaną pandemią oznajmują bez podania dowodów, iż posiadają wiedzę o pojawieniu się drugiej fali zjadliwszego wirusa jesienią. Nawet gdyby faktycznie zaczęły się zachorowania, można podejrzewać iż powodowałby je już inny wirus, na którego wyprodukowane szczepionki nie działają.

W stanie Maine ogłoszono stan wyjątkowy, w Belgii parlament oddał władzę komitetowi pandemicznemu, w Szwajcarii armia ma przeprowadzać szczepienia obywateli. We Francji i Wlk.Brytanii ujawnione zostały dekrety ustanawiające posterunki i procedury szczepień. Analogiczne dekrety wykonawcze mogą istnieć w pozostałych państwach ONZ. Kampania przeciwko ostatniej podobnej grypie w 1976 r. została wstrzymana z powodu zgonów poszczepiennych. Od 17 lipca br. wytwórcy zwolnieni są od odpowiedzialności za powikłania lub zgony po użyciu preparatów na A/H1N1. Uderzające jest pomijanie tych wątków w głównych mediach oraz sprzeczne doniesienia i statystyki.

W naszym kraju 10 września br. Komitet ds. Pandemii Grypy zarekomendował szczepienia i Ministerstwio Zdrowia wystosowało list intencyjny w sprawie zakupu ze środków podatników pierwszych 4 milionów szczepionek na A/H1N1.

Nie mamy wiele czasu. SPRAWA DOTYCZY NAS WSZYSTKICH W TYM CIEBIE I TWOICH BLISKICH. Przy ogłoszeniu stanu pandemii prawa obywatelskie przestają obowiązywać i możesz zostać zmuszony/a do przyjęcia niebezpiecznej, nieprzetestowanej poprawnie szczepionki (zapisy International Health Regulations z 2005 r., których Polska jest sygnatariuszem. Również krajowa Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi: Art. 36. 1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia (…) może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków). W niektórych państwach odgórnie podejmowane są próby ochronienia obywateli, w Norwegii i Finlandii poprzez skreślenie grypy z listy groźnych chorób, w USA poprzez projekt zakazu przymusowych szczepień.

Jesteśmy zdania, że obywatele powinni mieć możliwość wyboru uznanych metod radzenia sobie z pandemią, takich jak dobrowolne pozostanie w domu, unikanie skupisk ludzkich, zawieszenie zajęć szkolnych oraz przede wszystkim korzystanie z naturalnych i bezpiecznych metod wzmacniania odporności organizmu.

Więcej na swinskasprawa.pl

Jane Burgermeister, austriacka dziennikarka śledcza, złożyła w czerwcu bieżącego roku na ręce przedstawiciela Federalnego Biura Śledczego (FBI) przy ambasadzie Stanów Zjednoczonych Ameryki w Wiedniu oraz w sądzie austriackim oskarżenia dotyczące przedstawicieli Światowej Organizacji Zdrowia, Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz wysoko postawionych urzędników państwowych i korporacyjnych w sprawie bioterroryzmu i usiłowania popełnienia ludobójstwa (taka klasyfikacja czynu z definicji) poprzez planowane przymusowe szczepienia (niebezpiecznymi preparatami) przeciwko (stworzonemu w laboratoriach wojskowych) wirusowi 2009A/H1N1 (tzw.świńskiej grypy). Oskarżenia Burgermeister poparte są dowodami na to, że Baxter AG rozmyślnie rozesłała 72 kg materiału żywego wirusa ptasiej grypy (na zamówienie Światowej Organizacji Zdrowia) na przełomie stycznia i lutego 2009 roku do 16 laboratoriów w czterech krajach Europy (Niemcy, Austria, Czechy i Słowenia). Przytoczone dokumenty w przejrzysty sposób świadczą o tym, że przedsiębiorstwa farmaceutyczne i międzynarodowe agencje rządowe są aktywnie zaangażowane w tworzenie, doskonalenie, produkcję i dystrybucję środków sklasyfikowanych jako śmiercionośna broń biologiczna, w celu wywołania pandemii i czerpania korzyści materialnych (z m.in. handlu szczepionkami i lekami). 6 sierpnia WHO poinformowała o praktyce celowego wprowadzaniu do populacji nowych szczepów wirusów.


Kolejne części 2 - 3 - 4 - 5 - 6

Najnowsze informacje kliknij tutaj

Opublikowane jako: Filmy , Gospodarka , Historia , Nauka , Ziemia
Tagi: , , , , , , | admin | październik 4, 2009 Komentarze (0)

Komuś przeszkadza Iran. Oto próba odpowiedzi komu i dlaczego. Od kilku lat można obserwować nasilającą się i coraz bardziej histeryczną nagonkę na Iran. Jest on przedstawiany jako państwo bandyckie, rządzone przez nieracjonalnych oszołomów islamskich, jako śmiertelne zagrożenie dla „świata, demokracji i równowagi sił na Bliskim Wschodzie”. Uporczywa, długotrwała i hałaśliwa propaganda pełna alarmistycznych i krzykliwych nalepek: „Terroryści!”, Oś Zła!”, „Chcą wymazać Izrael z mapy!!”, „Tarcza rakietowa niezbędna do ochrony Europy przed rakietami z Iranu!!” spowodowała, że przytłaczająca większość ludzi na Zachodzie uwierzyła święcie w irańskie zagrożenie i popiera sankcje gospodarcze przeciw Iranowi, a nawet atak na jego instalacje nuklearne. A jak jest naprawdę??

Przeczytaj całość na wolnemedia.net a następnie zapraszam tutaj.

Opublikowane jako: Historia , Ziemia
Tagi: , , | admin | wrzesień 30, 2009 Komentarze (0)

Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem. Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty. Komponnet religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów. Islamizacja następuje, kiedy w danym kraje jest wystarczająco dużo muzułmanów, aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych “praw religijnych”. Kiedy poprawne politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na “rozsądne” muzułmańskie żądania o ich “prawa religijne”, po cichu przechodzą także pozostałe komponenty. Jak to działa ? Zapraszam tutaj. Warto również zapoznać się z komentarzami pod artykułem - znajdziesz informacje jak to wygląda aktualnie u naszych zachodnich sąsiadów.

Jeśli już znasz podstawę funkcjonowania religii pokoju jakim jest Islam, czas na poszerzenie horyzontu tego tematu tutaj. Polecam najświeższe wpisy oraz przestudiowanie większości informacji zawartych na tym blogu. Oczywiście stronka trafia do naszych ulubionych i polecanych. Szybko się dowiesz i sam stwierdzisz jakie zmiany w niedługim czasie przejdzie cała Europa. Może zacznij od tego wpisu jak angielska policja ratuje demonstrantów.

Opublikowane jako: Gospodarka , Historia , Ziemia
Tagi: , , , , | admin | wrzesień 18, 2009 Komentarze (0)

Stary Waliszów. Wioska jakich wiele. Cicha, spokojna, położona wśród malowniczych szczytów okalających Kotlinę Kłodzką. Kilkanaście domów i gospodarstw, niewielki cmentarz… to właśnie w tym miejscu jedną z mogił zdobi przykuwający uwagę napis: FILIP FEDIUK - JASNOWIDZ. Człowiek ten, zwany przez miejscowych Filipkiem, uważany jest dziś za jednego z najlepszych polskich jasnowidzów. Przepowiadał już od dziecka - mówią mieszkańcy Waliszowa. Chciano go zabić, bo mówił, że Ukrainy nie będzie, wkrótce potem przewidział wysiedlenie z Tarnawicy Polnej, miejscowości, w której wówczas mieszkał. I proszę… nie minęło pięć lat jak nas wywieziono na Dolny Śląsk , wspomina Pani Rozalia, która wychowywała się z Filipkiem. Pewnego dnia Fediuk wybrał się do fryzjera w pobliskiej Bystrzycy. Właśnie toczyła się tam dyskusja na temat szkód jakie przyniosła szalejąca ubiegłej nocy burza. Do dysputy włączył się także jasnowidz, a słowa które tego dnia wypowiedział setki razy miały się później przypomnieć niejednemu mieszkańcowi Śląska. KIEDY SPOTKAJĄ SIĘ TRZY SIÓDEMKI KATAKLIZM NADEJDZIE - WÓWCZAS I WILK SIĘ WODY W KŁODZKU NAPIJE. Mieszkańcy Kłodzka i Bystrzycy pukali się w czoło, gdy ten usiłował ostrzec przed zbliżającą się tragedią, nieliczni tylko zastanawiali się o jakiego wilka chodzić mogło szalonemu Filipowi. Wkrótce o całej sprawie zapomniano, ale nie na długo… 07 07 1997 - powódź tysiąclecia . Setki zniszczonych lub podtopionych domów, zabytków, gospodarstw. Tysiące ludzkich dramatów, których nie zrozumie ten, którego noga nie postała wówczas w rejonach powodzi. Spotkały się trzy siódemki - powtarzali sobie ludzie w Kłodzku, ale jakież było ich zdziwienie gdy ujrzeli, że poziom wody w zalanym mieście sięgnął dokładnie… płaskorzeźby przedstawiającej wilka na jednej z kłodzkiej kamienic, przy restauracji Wilcza Jama.

Teraz nikt nie miał już wątpliwości, że Fediuk przewidział kłodzki potop. Ale najgorsze dopiero przed nami, gdyż dalszy ciąg jego słów brzmi: ALE OSTATECZNY POTOP NADEJDZIE GDY TRZY DZIEWIĄTKI STANĄ OBOK SIEBIE - WÓWCZAS I LEW KŁODZKI PYSK W WODZIE UMOCZY… Najbliższa taka data to 09 09 2009 roku. A lew? Otóż kłodzki lew znajduje się trzydzieści metrów wyżej niż wspomniana wcześniej płaskorzeźba wilka. Jeśli przepowiednia Filipka ziści się, będzie to prawdziwa klęska. Cała Kotlina Kłodzka znalazłaby się wówczas pod wodą. Skóra cierpnie na myśl, że naukowcy z kraju i z zagranicy są zgodni co do jednego - położenie i ukształtowanie ziemi kłodzkiej wskazuje na to, że jest to jak najbardziej możliwe! Nie jest to niestety koniec apokaliptycznych wizji śląskiego jasnowidza. Przepowiedział on również trzecią wojnę światową. Ostrzegał, że po jego śmierci nadejdzie kolejna, najstraszniejsza wojna, a nawet stare panny bez dzieci będą mobilizowane. Ten niepozorny z wyglądu człowiek stał się prawdziwą wyrocznią. Do maleńkiej i cichej niegdyś wsi zjeżdżały się kolumny samochodów. Tysiące ludzi (w tym wysłanników wielu instytucji) przybywało by poradzić się jasnowidza, którego sława rosła coraz bardziej. Jednym się to udało, innym nie, gdyż Filipik pomagał tylko wybranym. Nigdy jednak nie odmówił pomocy mieszkańcom Waliszowa. Mało kto wie, że przepowiedział on karierę Przemysławowi Salecie! Dziś Filip Fediuk spoczywa na miejscowym cmentarzu. Pochowano go w złotej szacie i w ornacie ofiarowanym przez księdza proboszcza. Nigdy już nikomu nie doradzi, nigdy przed nikim nie odkryje tajemnic przyszłości.

Do 9 września jeszcze kilka dni, już teraz można znaleźć dosyć świeże informacje:

Woda zalała część Kłodzka - “to jedna wielka masakra”

Opublikowane jako: Historia , Ziemia
Tagi: , , , , | admin | wrzesień 6, 2009 Komentarze (0)

marco volcano - deep essential #03 2010-01-01 by marcovolcano
Powered by WordPress | Design by Roy Tanck