Dzisiaj ponownie o pszczołach, tym razem chodzi o filmy. W ostatni dzień lipca czyli czwartek o godz. 22:00, National Geographic wyemituje film dokumentalny pod tytułem “Silence Of The Bees” w którym znajdziemy głównie informacje o tym, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy w USA znikneło 80% populacji pszczół miodnych.  Naukowcy ostrzegają, że to katastrofa na skalę światową zwłaszcza, że zjawisko nie występuje tylko w kraju zielonego papieru. 1 sierpnia są dwie powtórki o 1 i 4 w nocy.

Jeśli lubicie filmy prosto z Hollywood i dobre kino Pana M. Night Shyamalan’a i jego filmy takie jak: “Znaki”, “Osada” czy “Szósty zmysł” polecam jego najnowszy film, właśnie dotyczący wyginięcia pszczół pod tytułem “Zdarzenie” (Happening, The). Poniżej cover i trailer.


Wymieranie bez śladu (Zagadkowy exitus pszczół)
Tajemnicza zagłada pszczół

Opublikowane jako: Natura
Tagi: , , , , , | admin | lipiec 28, 2008 Komentarze (0)

Obcy kontaktowali się z ludźmi wiele razy, ale rząd już od 60 lat ukrywa prawdę o tym - powiedział dr Edgar Mitchell, astronauta który uczestniczył w misji Apollo 14. Jest on szóstym człowiekiem w historii, który postawił swoją stopę na Księżycu - podaje “The Daily Mail”.

Astronauta powiedział, że wie o wielu wizytach UFO na Ziemi podczas jego kariery w NASA, ale wszystkie zostały skrzętnie ukryte. 77-letni już Mitchell dodał w radiowym wywiadzie, iż źródła w agencji kosmicznej, które miały kontakt z obcymi twierdzą, że istoty te przypominają “małych ludzi” o osobliwych kształtach.

Mitchell zaznaczył, że prawdziwy obraz obcych jest zbieżny z tradycyjnym ich wizerunkiem - niewielkie rozmiary, duża głowa i oczy. Zwrócił jednocześnie uwagę na dysproporcje w rozwoju technologicznym ich i ziemskiej cywilizacji. Jak dodaje, jest przekonany, że fenomen UFO jest prawdziwy - podaje “The Daily Mail”.

- Dr Mitchell jest wielkim Amerykaninem, ale nie podzielamy jego opinii w tej sprawie - kwituje NASA słowa astronauty.

Naszą planetę odwiedzają obcy. Tak twierdzi 14 szanowanych i zdrowych psychicznie byłych pilotów, oficerów wojskowych i polityków, którzy zorganizowali konferencję prasową w Waszyngtonie.

Teorie spiskowe o UFO i o obcych odwiedzających naszą planetę nie są rzeczą nową, ale po raz pierwszy międzynarodowa grupa osób związana w przeszłości z liniami lotniczymi, armią amerykańską i polityką twierdzi, że mamy do czynienia z międzynarodowym spiskiem, którego celem jest ukrycie faktu, ze obcy regularnie odwiedzają nasza planetę. Zebrani wezwali rząd USA do podjęcia działań mających na celu wyjaśnienie obecności UFO.

28 stycznia 1994 roku podczas lotu Air France numer 3532 z Nicei do Londynu, zauważyłem z moją załogą UFO niedaleko Paryża.” - powiedział Jean-Claude Duboc, były pilot Air France.

James Penniston, emerytowany oficer US Air Force, twierdzi, że widział przelatujące UFO, kiedy lądował w pobliżu bazy wojskowej w centralnej Anglii 30 lat temu.
Kiedy zbliżaliśmy się do statku o trójkątnym kształcie, pojawiły się wirujące niebieskie i żółte światła. Powietrze naokoło nas było naładowane ładunkami elektrycznymi i czuliśmy to na naszych ubraniach, skórze i włosach.” - powiedział.

Parviz Jafari, emerytowany pilot Air Force, powiedział, że próbował zestrzelić niezidentyfikowany obiekt latający, migoczący różnokolorowymi światłami nad Teheranem w 1976 roku.

Organizatorzy konferencji żądają, aby władze USA przestały utrwalać mit mówiący o tym, że obcy nie istnieją i nie odwiedzają naszej planety.

Zamiast tego nasze władze powinny ponownie otworzyć oficjalne śledztwo, które zostało zamknięte w 1969 roku.” - dodał Fife Symington, były republikański gubernator stanu Arizona, który także widział UFO.

Widziałem…to był niezidentyfikowany obiekt latający. Nie wiem co to było, ale to widziałem.” - twiedzi kandydat demokratów na prezydenta Dennis Kucinich. Nie powinno to zdyskwalifikować Kucinicha w oczach wyborców - na początku swoich karier politycznych byli prezydenci, Ronald Regan i Jimmy Carter, także twierdzili, że widzieli UFO.

Opublikowane jako: Ziemia
Tagi: , , , , | admin | lipiec 24, 2008 Komentarze (0)

Życie ludzkie na ziemi to najbardziej niejednorodny zespól gier rozgrywanych w obrębie innych gier. Oczywiście z zasadami, które rządzą innymi zasadami, a wszystkie gry są tak pomieszane, że w ogóle nie wiesz, w którą z nich właśnie grasz. Ponieważ ludzie grają naraz w wiele gier, są tak zaabsorbowani tym, co robią, że zupełnie zapominają, iż wszystko jest tylko grą. Nawet nie wiedzą dlaczego grają i jak doszło do tego, że zaczęli grać.

Emocja jest tym, co sprawia, że gra wydaje się tak szalona, ale to jest właśnie gra, jedyna gra, w której rozgrywane są wszystkie inne gry. Wynik tych innych gier, czyli energia emocjonalna zasila wielką grę. Natomiast zadaniem wielkiej gry jest kontrolowanie i rozwijanie energii emocjonalnej aż do momentu, gdy osiągnie ona najdoskonalszy stan, który my, ludzie niezbyt precyzyjnie nazywamy miłością. I tak to trwa, dopóki nie zakończymy edukacji. Im więcej zdobywamy punktów, tym większą sprawia nam to radość. Większość z nas tutaj, czyli w miejscu, w którym się teraz znajdujemy, wykorzystuje swą energię, by pomagać innym ludziom – wszędzie i tak, jak tylko można. W ten sposób poprawiamy ich wyniki, a sami mamy więcej radości.

Opublikowane jako: Ziemia
Tagi: , , | admin | lipiec 23, 2008 Komentarze (0)

Konopie powodują spowolnienie wzrostu guzów nowotworowych, powiedzieli doktorzy. Konopie mogą być użyte do leczenia wielu form raka, jak wskazują nowe badania. Doktorzy ogłosili, że lek zawiera składnik, który spowalnia wzrost guzów nowotworowych i zapobiega rozmnażaniu się komórek rakowych. Jak zostało stwierdzone, jego efekty są widoczne w przypadku wszystkich rodzajów raka, ale szczególnie wyraźne w raku mózgu i płuc oraz leukemii.

Naukowcy ostrzegają jednak przed paleniem leku, stwierdzając, że jedyna całkowicie bezpieczna wersja to ta stworzona w laboratorium. Badacz Dr Wai Man Liu powiedział: “W żadnym wypadku nie namawiam ludzi do rozpoczęcia palenia gandzi - z tego było by więcej szkody niż pożytku”. Poprzednie badania wykazały, że leki oparte na konopiach mogą pomagać pacjentom chorym na raka jako leki przeciwbólowe, stymulatory apetytu i środki zmniejszające mdłości (wywołane chemoterapią - agquarx). Lek był od dawna już używany w leczeniu stwardnienia rozsianego i artrytyzmu, powodując u ofiar tych chorób zmniejszenie bólu. Jego medyczne efekty pozytywne wynikają z zawartości aktywnego składnika - THC. Najnowsze badania, prowadzone przez St George University w Londynie wykazują niezbicie, że THC powoduje osłabienie komórek rakowych, co sprawia, że tradycyjna chemoterapia jest bardziej efektywna. Dr Liu powiedział: “To kolejna broń przeciwko zbroi raka. Jesteśmy całkiem blisko, jednak musimy przeskoczyć pewne przeszkody. Wierzę, że będzie go można wprowadzić do użytku za dwa, trzy lata”. Dr Joanna Owens, z organizacji Cancer Research UK, powiedziała, że najnowsze badania okazały się być zachęcające, ale muszą być potwierdzone większą ilością testów. Dr dodaje: “Sprawienie, że komórki rakowe są bardziej wrażliwe na chemioterapię lub radioterapię to wspaniały pomysł, ale to nadal dopiero początki pracy”.

Aktywne składniki marihuany - kanabinoidy, mogą hamować wzrost komórek raka skóry - donieśli badacze z Hiszpanii na łamach “Journal of Clinical Investigation”. Zespół pod kierunkiem Lanosa Casanovy z Centro de Investigaciones Energeticas, Medioambientales Technologicas w Madrycie w badaniach prowadzonych na szczepie nagich myszy zaobserwował, że kanabinoidy mogą hamować wzrost raka skóry, nie będącego czerniakiem. Guzy, w których sąsiedztwie wstrzykiwano kanabinoidy, były mniej ukrwione, a ich komórki produkowały mniejsze ilości czynników sprzyjających powstawaniu nowych naczyń krwionośnych. Dzięki temu dostęp związków odżywczych i tlenu do komórek guza był ograniczony. Obserwowano też nasilenie procesu samobójczej śmierci komórek nowotworowych, która jest naturalną drogą eliminacji “chorych” komórek z organizmu. Jak konkludują autorzy, najnowsze wyniki oraz fakt, że kanabinoidy mogą skutecznie kontrolować ból, otwierają nowe możliwości opracowania terapii raka skóry opartej na pochodnych tych związków pozbawionych ujemnego wpływu na psychikę człowieka.

Naukowcy zastosowali kanabinoidy w leczeniu glejaka wielopostaciowego, który jest uważany za jedną z najbardziej śmiertelnych form guza mózgu i najczęściej prowadzi do zgonu w ciągu roku lub dwóch lat po diagnozie. Leczenie tego nowotworu obejmuje zwykle operację oraz późniejsze naświetlania i/ lub chemioterapię. Jednak pomimo tych prób usunięcia guza, ten typ nowotworu często nie znika i ponownie się rozrasta, dlatego tak poszukiwane są nowe możliwości leczenia. Wszystkie rodzaje guzów w czasie wzrostu potrzebują sieci naczyń krwionośnych, tworzą ją w procesie angiogenezy, w której niezbędny jest naczyniowo- śródbłonkowy czynnik wzrostu (VEGF). VEGF to białko, które stymuluje powstawanie nowych naczyń krwionośnych, dlatego gdy czynnik zostanie zablokowany guz nie rozwinie się z braku krwi i składników odżywczych.Podczas badań wstrzyknięto kanabinoidy w próbkę pobraną od dwóch pacjentów z glejakiem wielopostaciowym. W obu przypadkach poziom VEGF w ekstrakcie z guza znacznie się zmniejszył. Naukowcy twierdzą, że konieczne są dalsze badania, ale osiągnięte wyniki sugerują, że terapia oparta na kanabinoidach może być nową alternatywą w walce z nieuleczalnymi dotąd guzami mózgu.

Nikotyna zawarta w papierosach zwiększa ich rakotwórcze działanie, podczas gdy THC, składnik haszyszu i marihuany, hamuje rozwój nowotworów - donoszą naukowcy na łamach najnowszego numeru “Harm Reduction Journal”. Wszyscy wiemy, że palenie tytoniu zwiększa ryzyko nowotworów, w szczególności raka płuc. Dzieje się tak dlatego, że nikotyna i substancje smoliste zawarte w dymie papierosowym zatruwają komórki i niszczą ich DNA. Jednak po przeanalizowaniu dostępnych danych medycznych dr Robert Melamede z Uniwersytetu Stanu Kolorado stwierdził, że marihuana czy haszysz, w przeciwieństwie do palenia tytoniu, nie zwiększają ryzyka zachorowania na raka. Nikotyna i THC łączą się z zupełnie innymi receptorami komórkowymi. Komórki płuc oraz dróg oddechowych pełne są receptorów dla nikotyny, ale nie mają receptorów dla THC. THC oddziałują natomiast z receptorami kannabinolowymi w mózgu, powodując charakterystyczne odczucia euforii, empatii, wyczulenie zmysłów, zaburzenia w odczuwaniu bólu i upływu czasu oraz odczucie fizycznego relaksu. Dodatkowo THC i inne substancje zawarte w konopiach indyjskich (a więc również w marihuanie czy haszyszu) mogą niszczyć komórki rakowe i hamować rozwój nowotworów, głównie poprzez hamowanie powstawania nowych naczyń krwionośnych potrzebnych do wzrostu guza rakowego.

Wydaje się zatem, że konopie indyjskie mogą znaleźć kolejne zastosowanie terapeutyczne, pomagając w walce z nowotworami. Substancje zawarte w konopiach mogą również pomagać w leczeniu stwardnienia rozsianego, choroby Alzheimera czy bezsenności. Należy jednak pamiętać, że leczenie takie powinno być zawsze prowadzone pod ścisłą kontrolą lekarzy.

Praca opublikowana na łamach FASEB Journal wykazuje, że substancja podobna do THC potrzebna jest do tego by utrzymać naszą skórę w zdrowej kondycji. Uzyskane informacje dają nadzieję na to iż endogenne THC może być używane jako środek leczniczy…

Naukowcy z Węgier, Niemiec i Wielkiej Brytanii odkryli, że na powierzchni naszej skóry produkowana jest substancja zbliżona w swej strukturze do THC występującej w konopi indyjskiej i odpowiada za utrzymywaie skóry w dobrej kondycji. Wyniki badań opublikowanych w październikowym wydaniu FASEB Journal wskazują na potencjalne zastosowanie terapeutyczne w leczeniu trądzika, objawów tzw suchej skóry, a nawet schorzeń skóry o charakterze nowotworowym. Zdaniem Tamás Biró, jednego z wykonawców badań, uzyskane wyniki badań przedklinicznych zachęcają do zastosowania terapeutycznego endogennego “THC” w leczeniu częstych schorzeń skóry. Czynnik ten może być używany jako składnik kremów aplikowanych w miejscach skóry objętych zmianami chorobowymi. Biró i współpracownicy prowadzili badania z użyciem hodowli komórkowych z ludzkich gruczołów łojowych, traktując je różnymi stężeniami endocannabinoids (substancji wytworzanej przez ciało, podobnej do substancji aktywnej w marihuanie). Mierzono intensywność produkcji lipidów, przeżywalność komórek i zmiany w profilu ekspresji genów. Wyniki porównywano z danymi uzyskiwanymi dla układu kontrolnego.Zdaniem Geralda Weissmanna badania te pokazują, że możemy mieć coś wspólnego z konopią indysjką. Uważa się, że THC chroni rośliny przed patogenami, nasz własny endocannabinoids może być niezbędny dla nas w utrzymaniu stanu zdrowej skóry i chronić nas przed patogenami.

Informacje zebrane via hyperreal.info

Opublikowane jako: Natura
Tagi: , , , | admin | lipiec 19, 2008 Komentarze (0)

Dla tych, którzy umrą, jest życie.
Dla tych, którzy marzą, jest rzeczywistość.
Dla tych, którzy mają nadzieję, jest wiedza.
Dla tych, którzy się rozwijają, jest wieczność.

…To było bardzo dziwne… jedno z nas odeszło ze świata fizycznego i sądziłem, że to właśnie ona… z czasem nie byłem już tego taki pewien, to mogłem być również ja… w końcu pojąłem, że nie ma znaczenia, które z nas umarło… rezultat był ten sam… rzecz jasna, że nie muszę zastanawiać się, czy to się wydarzyło naprawdę, lecz wiem, że zdarzy się pewnego dnia w tym życiu.

(Masz rację. Rezultat jest taki sam. Naszym zdaniem jesteś już przygotowany do odwiedzenia nas tam, gdzie jak mówisz, przebywamy. Oczywiście, jeśli nadal tego pragniesz. Tym razem nie będzie to upozorowana scena, lecz nasza rzeczywistość. Będziemy cię jednak prowadzić i wrócimy z tobą do tego miejsca. Ważne, abyś zdał sobie sprawę, że taka wizyta, nawet gdyby wydala się bardzo krótka, może spowodować w tobie nieodwracalne zmiany.)

…Tak, pragnę tego i przyjmuję odpowiedzialność za wszelkie zmiany, jakie mogą we mnie zajść.

(Otwórz się szeroko. Życzymy ci dobrej zabawy, mówiąc waszymi słowami.)

KLIK!

Mknę przez jaskrawobiały tunel. Nie, to nie jest tunel, lecz rura: przezroczysta rura promieniująca energią. Jestem skąpany w promieniowaniu, które przenika mnie na wskroś. Stwierdzenie tego faktu i siła promieniowania napawają mnie tak wielkim szczęściem, że aż się śmieję. Coś się zmieniło, ponieważ poprzednio musieli osłaniać mnie od silnych wibracji, a teraz z łatwością znoszę działanie pełnej energii. Przepływa ona przez rurę w dwu kierunkach. Prąd płynący obok mnie, w kierunku, z którego przybyłem, jest łagodny, miarowy i jednolity. Prąd, którym jestem ja, porusza się w przeciwną stronę i ma bardziej złożoną budowę. Jest taki sam, jak strumień energii, który płynie obok mnie, ale mieści w sobie ogromną ilość drobniejszych fal nakładających się na falę główną. Jestem zarówno falą główną, jak i małymi falkami powracającymi do źródła. Poruszamy się miarowo, powoli; ten ruch jest spowodowany pragnieniem, które znam, a którego nie umiem wyrazić. Już sama świadomość powrotu do źródła sprawia, że wibruję w radosnej ekstazie.

Mam wrażenie, że kanał się rozszerza – to inny prąd dołącza z boku, druga fala rozpływa się we mnie i stajemy się jednością. Natychmiast rozpoznaję tę drugą falę, a ona mnie i powstaje ogromne szczęście z połączenia tego drugiego ,Ja” ze mną. Jak mogłem o tym zapomnieć! Płyniemy razem, radośnie wymieniając doświadczenia, wiedzę i wrażenia z przeżytych przygód. Kanał znów staje się szerszy; dołącza do nas jeszcze inne ,Ja” i proces się powtarza. Nasze fale są identyczne, a gdy poruszamy się w tej samej fazie, zacieśnia się więź między nami. W każdym z nas jest coś, co odróżnia go od innych, i wszystkie te odmienności razem stwarzają nową i ważną modyfikację całości, którą stanowimy.

Znów kanał się rozszerza i już nie troszczę się o to, co dzieje się z jego ścianami, gdy następne ,Ja” dołącza do strumienia fal. Tym razem jestem szczególnie podekscytowany, gdyż zauważyłem, że jest to pierwsza fala, która przybywa z innej rzeczywistości, niż świat ludzki. Ale połączenie było prawie idealne i każde z nas stało się bogatsze o doświadczenia tego drugiego. Teraz już wiemy, że naturalny sposób komunikowania się może być o wiele bardziej skuteczny od sztucznego. Np. świadome posługiwanie się małpim ogonem jest znakomitym narzędziem porozumiewania się, często przewyższającym język znaków, jakim jest mowa.

Stopniowo dołącza do nas jedno Ja” za drugim. W miarę przyłączania się każdego z nich stajemy się coraz bardziej świadomi całości i coraz więcej sobie z niej przypominamy. Jak wiele rzeczy wydaje się teraz nieważnych. Nasza wiedza i możliwości są tak wielkie, że nie zadajemy sobie trudu, żeby się nad tym zastanawiać. To nie ma znaczenia. Jesteśmy jednością.

Z tą myślą odwracamy się i odsuwamy od głównej fali. Nie poruszając się, z głębokim szacunkiem obserwujemy, jak prąd oddala się od nas i odpływa w nieskończoność. Widzimy, jak z tej nieskończoności nadciąga łagodna fala i rozpływa się w rzeczywistości, z której przybyliśmy. Przez każdego z nas przepływa jednocząca energia; dzięki niej stajemy się jednością i uprzytamniamy sobie, że całość to coś znacznie więcej niż suma poszczególnych części. Wydaje się, że nasze możliwości i nasza wiedza są nieograniczone, ale wiemy, że na razie dotyczy to tylko systemów energetycznych nie wykraczających poza nasze poznanie. Możemy tworzyć czas w zależności od chęci i potrzeb, zmieniając go i ulepszając w granicach naszego perceptu. Możemy formować materię z innych struktur energetycznych, możemy nadawać materii dowolny kształt, a nawet przywracać jej pierwotną postać. Możemy stworzyć, wzmocnić, przekształcić, zmienić bądź zniszczyć każdy percept w obrębie pól energii dostępnych naszemu doświadczeniu. Możemy przemieniać jedne pola energii w drugie, z wyjątkiem tego, którym sami jesteśmy. Nie możemy natomiast sami stworzyć ani zrozumieć naszej pierwotnej energii, dopóki nie staniemy się całością.

Możemy tworzyć rzeczywistość fizyczną, takie układy jak wasze Słońce i system słoneczny, ale nie robimy tego. To już zostało stworzone. Możemy zmienić środowisko na waszej planecie – Ziemi, ale tego też nie robimy. Nie to jest naszym zadaniem. Możemy rejestrować, uzupełniać i wzmacniać strumień doświadczeń zdobywanych przez ludzi oraz inne ludziom podobne istoty w całej czasoprzestrzeni. Robimy to stale i na wszystkich poziomach ludzkiej świadomości, gdyż chcemy, aby każda z tych cząstek naszej pierwotnej energii została właściwie przygotowana do zjednoczenia się z całością, którą się stajemy. Dzięki temu rozwijamy się. Taką pomoc i przygotowania dana istota otrzymuje wyłącznie na prośbę jednego lub wielu poziomów swojej świadomości. Wówczas wytwarza się między nami więź, dzięki której możemy porozumiewać się w różnoraki sposób, aż do momentu przemiany.

Fragment pochodzi z książki “Dalekie podróże” - Robert A. Monroe
Więcej o Robercie na Wikipedia PL | Książki które warto przeczytać kliknij tutaj

Opublikowane jako: Książki
Tagi: | admin | lipiec 17, 2008 Komentarze (0)

Via wikipedia: Czarna dziuraobiekt astronomiczny, który tak silnie oddziałuje grawitacyjnie na swoje otoczenie, że nawet światło nie może uciec z jego powierzchni (prędkość ucieczki jest większa od prędkości światła). W ramach fizyki klasycznej żaden rodzaj energii ani materii nie może opuścić czarnej dziury, jednak uwzględniając efekty kwantowe postuluje się istnienie zjawiska zwanego parowaniem czarnych dziur. Granica, po przejściu której nie jest możliwe wyrwanie się z pola grawitacyjnego czarnej dziury, nazywana jest horyzontem zdarzeń. Ma ona kształt sfery o wielkości wyznaczonej przez promień Schwarzschilda. Nie jest to powierzchnia tego obiektu, która może znajdować się wielokrotnie bliżej centrum geometrycznego układu. Czarne dziury to podstawowe składniki bardziej złożonych obiektów astronomicznych, takich jak niektóre rentgenowskie układy podwójne, rozbłyski gamma oraz aktywne galaktyki. Czarna dziura będąca składnikiem układu podwójnego jest widoczna, ponieważ materia z drugiej gwiazdy wsysana do wnętrza czarnej dziury tworzy dysk akrecyjny generujący ogromne ilości promieniowania na skutek tarcia, jonizacji i silnego przyspieszenia podczas zbliżania się do czarnej dziury. Część zjonizowanej materii z dysku pod działaniem pola elektromagnetycznego dysku może uciekać w kierunkach osi, tworząc ogromne dżety (ang. jet). Także masywne czarne dziury w centrach galaktyk aktywnych silnie świecą skutkiem opadania otaczającej materii, i dlatego obiekty zawierające czarne dziury należą do najjaśniejszych we Wszechświecie.


Opublikowane jako: Filmy
Tagi: | admin | lipiec 14, 2008 Komentarze (0)

Przypadkowe - jak zwykle to bywa w podobnych historiach - odkrycie amerykańskiego emerytowanego pracownika stacji telewizyjnej. Szukając broni do walki z rakiem, odkrył że słona woda potraktowana falami radiowymi zachowuje się jak paliwo. Niesamowite zwłaszcza, że cena ropy nadal sztucznie windowana jest do góry i czas najwyższy by monopol czarnego złota został definitywnie złamany.


Opublikowane jako: Filmy , Technologie
Tagi: , , , | admin | lipiec 13, 2008 Komentarze (0)

Główną przyczyną ludzkich kłopotów jest kompletne nie rozumienie Prawa Zmiany. Wszystkie ludzkie konflikty wiążą się właśnie z tym prawem. Niektórzy martwią się, że czeka ich zmiana, natomiast inni przeciwnie - martwią się, że zmiana nie nastąpi. Dobrym przykładem są tu np. wojny, które prowadzi się by uniknąć zmiany lub aby ją przyspieszyć. Na poziomie indywidualnym przejawem tego są różne formy niezdecydowania. Pojawia się lęk, boimy się konsekwencji każdej możliwej decyzji lub czynu. W miarę jak zwlekamy z podjęciem decyzji, odkładamy ją, powodując że napięcie z nią związane wzrasta. W rezultacie we wszystkich częściach ludzkiego organizmu biologicznego gromadzą się toksyny, powstają choroby lub znaczne obniżenie sprawności działania. Krótko mówiąc - niezdecydowanie - jest zabójcą nie słabszym niż tytoń czy alkohol.

W przypadku podejmowania każdej decyzji istnieje 50 procent prawdopodobieństwa, że dokona się właściwego i konstruktywnego wyboru. Jeżeli wybierzesz właściwą drogę to nie ma problemu, należy sie cieszyć. Jeżeli natomiast dokonasz niewłaściwego wyboru, wkrótce stanie się to widoczne, czas zawsze pokaże skutki każdej decyzji. Istnieje wtedy 50 procent prawdopodobieństwa, że będzie można dokonać zmiany i wybrać właściwą drogę. Wobec tego jest tylko jedna możliwość na cztery, że wcześniej wybrana decyzja będzie nie do naprawienia. Na przestrzeni dziejów ludzkość podejmowała większość ważnych decyzji przy szansach mniejszych niż jeden do trzech, a czasami nawet niektóre z nich podejmowano trafnie - z wynikiem pozytywnym - przy szansie jeden do dwudziestu.

Oddalając się od zerowego punktu niezdecydowania, przyjmij (opierając się na szansie jeden do trzech), że jakiekolwiek działanie lub decyzja będzie lepsze niż żadne. Aby taką operacje uczynić możliwie bezbolesną, możesz wykonać następujące czynności:

  • zrób listę A - umieść na tej liście wszystkie swoje zmartwienia, lęki i kłopoty, którym nie jesteś w stanie zapobiec. Jeśli nie możesz nic zrobić aby wpłynąć na jutrzejsza pogodę, czyli np. opady deszczu, śniegu, temperatury - wpisz to na listę! Jeżeli jest coś, czemu nie możesz przeciwdziałać dziś, umieść to na liście A.
  • zrób listę B - umieść na niej wszystkie swoje zmartwienia, lęki i kłopoty, w stosunku do których możesz podjąć jakieś działanie już dzisiaj. Zrób coś natychmiast gdy wpisujesz tą rzecz na listę, obojętnie czy to będzie mała czy duża rzecz.
  • zrób listę C - umieść na niej wszystkie swoje potrzeby, nadzieje i pragnienia, które kiedyś chciałbyś zrealizować. Bez względu na to czy są one duże czy małe, realne czy nie - wpisz je wszystkie.

Po przygotowaniu takich list, pamiętaj o tym że możesz do nich dopisywać nowe rzeczy. Jednak zaraz po przygotowaniu list zrób po kolei:

  1. Weź listę A, przeczytaj na głos kilkakrotnie swoje zmartwienia i przez chwile zastanów się skąd i dlaczego o nich myślisz? Następnie po prostu zniszcz ją, a czyniąc to usuń ze swojej świadomości wszystko co tam napisałeś. Po co masz tracić czas na zajmowanie się rzeczami na które nie masz kompletnie żadnego wpływu!
  2. Weź listę B i zrób coś nawet najmniejszego, aby zacząć rozwiązywać spisane na niej problemy. Wiele spraw można rozstrzygnąć natychmiast i uwolnić się od nich oraz usunąć je ze swojej świadomości. Napór reszty zmniejszy się, gdyż coś już zaczęło się dziać. Decyzja została podjęta.
  3. Weź listę C i uczyń chociaż jedną rzecz, małą lub dużą, by przyspieszyć realizację przynajmniej jednej sprawy.

Wykonuj całą procedurę codziennie, dopóki nie zlikwidujesz listy A oraz B, a wówczas całą swoją energię i świadomość będziesz mógł poświęcić temu co znajduje się na liście C!

Opublikowane jako: Ziemia
Tagi: | admin | lipiec 10, 2008 Komentarze (0)

marco volcano - deep essential #03 2010-01-01 by marcovolcano
Powered by WordPress | Design by Roy Tanck